Analiza dynamiki i struktury pasywów

5/5 - (2 votes)

Analityczne zestawienie pasywów bilansu wraz z obliczonymi wskaźnikami zawiera tabela nr 9.

Z analizy dynamiki pasywów wynika, że w latach 1998 – 2000 przedsiębiorstwo zanotowało znaczny spadek poziomu kapitałów własnych z 73,5% do 55,8% tj. o 17,7% przy czym strata netto uległa zmniejszeniu o 21,5% , przy równoczesnym spadku zobowiązań długoterminowych z 93,0% do 75,3% tj. o 17,7% oraz rozliczeń międzyokresowych i przychodów przyszłych okresów z 70,9% do 52,3% tj. o 18,6% . Natomiast zobowiązania krótkoterminowe i fundusze specjalne wzrosły z 115,8% do 142,1% tj. o 26,3%.

Analiza struktury pasywów wykazuje poważny spadek udziału kapitałów własnych w pasywach ogółem, z 45,6% do 27,8% (tj. o 17,8%) przy czym udział kapitału podstawowego  w pasywach ogółem wzrósł o 1,4%, udział kapitału zapasowego w pasywach ogółem zmalał o 28,9%, udział straty netto w pasywach ogółem zmalał o 9,7%. Udział rezerw w pasywach ogółem nieznacznie wrósł z 1,1% do 1,8% tj. o 0,7% jak również udział zobowiązań krótkoterminowych i funduszy specjalnych z 36,8% do 57,2% tj. o 20,4%.Udział zobowiązań długoterminowych w pasywach ogółem zmalał o 2,6% jak również  udział rozliczeń międzyokresowych i przychodów przyszłych okresów o 0,8%.

Tabela 9. Bilans analityczny przedsiębiorstwa ZNTK „Mińsk Mazowiecki” S.A za lata 1998-2000 (pasywa)

 

PASYWA

STAN NA 31.12 ODCHYLENIA
1998 1999 2000 1999-1998 2000-1998
A. Kapitały własne 12468801 9142329 6935135 -3294472 -5501666
I. Kapitał podstawowy 3999100 3999100 3999100
II. Kapitał zapasowy 13486313 8437701 5143229 -5048612 -8343084
1. Tworzony ustawowo 13486313 8437701 5143229 -5048612 -8343084
III. Wynik finansowy netto

roku obrotowego

 

-5048613

 

-3294472

 

-2207194

 

-1754141

 

-2841419

1. Zysk netto
2. Strata netto -5048613 -3294472 -2207194 -1754141 -2841419
B. Rezerwy 301215 471680 465930 170465 164715
1. Pozostałe rezerwy 301215 471680 465930 170465 164715
C. Zobowiązania długoterminowe  

4039629

 

3756894

 

3041508

 

-282735

 

-998121

1. Długoterminowe pożyczki, obligacje i inne pap. Wartościowe  

4039629

 

3756894

 

3041508

 

-282735

 

-998121

D. Zobowiązania krótkoterm.

i fundusze specjalne

 

10037954

 

11621488

 

14263868

 

1583534

 

4198914

I. Zobowiązania krótkoterminowe 9612143 11204955 13840133 1592812 4227990
1. Pożyczki, obligacje i papiery wartościowe  

493931

 

536699

 

519695

 

42768

 

25764

2. Kredyty bankowe 1232500 1900000 1232500 190000
2. Zobowiązania z tyt. dostaw i usług  

7479537

 

6922965

 

7759517

 

-556572

 

279980

3. Zobowiązania z tyt. podatków, ceł i ubezpieczeń społ.  

877597

 

1700741

 

2715957

 

82314

 

1838360

4. Zobowiązania z tyt. Wynagrodzeń  

681350

 

425531

 

318599

 

-255819

 

-362751

5. Pozostałe zobowiązania krótkoterminowe  

79729

 

386519

 

626366

 

306790

 

546637

II. Fundusze specjalne 425811 416532 423735 -9279 -2076
E. Rozliczenia międzyokres. i przychody przyszłych okresów  

455832

 

323005

 

238496

 

-132827

 

-217336

1. Bierne rozliczenia międzyokresowe kosztów  

453492

 

310132

 

238223

 

-143360

 

-215269

2. Przychody przyszłych okresów 2341 12873 273 10533 -2068
SUMA 27271432 25315394 24944937 -1956036 -2326495
 

PASYWA

DYNAMIKA (w%) STRUKTURA (w %)
1999 2000* 1998 1999 2000
A. Kapitały własne 73,5 55, 8 45,6 36,1 27,8
I. Kapitał podstawowy 14,6 15,8 16,0
II. Kapitał zapasowy 62,5 38,1 49,5 33,3 20,6
1. Tworzony ustawowo 62,5 38,1 49,5 33,3 20,6
III. Wynik finansowy netto

roku obrotowego

 

-65,2

 

-43,7

 

-18,5

 

-13,0

 

-8,8

1. Zysk netto
2. Strata netto -65,2 -43,7 -18,5 -13,0 -8,8
B. Rezerwy 156,6 151,7 1,1 1,9 1,8
1. Pozostałe rezerwy 156,6 151,7 1,1 1,9 1,8
C. Zobowiązania długoterminowe  

93,0

 

75,3

 

14,8

 

14,8

 

12,2

1. Długoterminowe pożyczki, obligacje i inne pap. Wartościowe  

93,0

 

75,3

 

14,8

 

14,8

 

12,2

D. Zobowiązania krótkoterm.

i fundusze specjalne

 

115,8

 

142,1

 

36,8

 

45,9

 

57,2

I. Zobowiązania krótkoterminowe 116,6 144,0 35,3 44,3 55,5
1. Pożyczki, obligacje i papiery wartościowe  

108,6

 

105,2

 

1,8

 

2,1

 

2,1

2. Kredyty bankowe 4,9 7,6
2. Zobowiązania z tyt. dostaw i usług  

92,5

 

103,7

 

27,5

 

27,3

 

31,1

3. Zobowiązania z tyt. podatków, ceł i ubezpieczeń społ.  

193,8

 

247,9

 

3,2

 

6,7

 

10,9

4. Zobowiązania z tyt. Wynagrodzeń  

62,4

 

46,7

 

2,5

 

1,8

 

1,3

5. Pozostałe zobowiązania krótkoterminowe  

484,8

 

785,6

 

0,3

 

1,5

 

2,5

II. Fundusze specjalne 97,8 99,5 1,5 1,6 1,7
E. Rozliczenia międzyokres. i przychody przyszłych okresów  

70,9

 

52,3

 

1,7

 

1,3

 

0,9

1. Bierne rozliczenia międzyokresowe kosztów  

68,4

 

52,5

 

1,6

 

1,2

 

0,9

2. Przychody przyszłych okresów 549,9 11,7 0,1 0,1 0
SUMA 92,8 91,5 100,0 100,0 100,0

ŹRÓDŁO: opracowanie własne na podstawie danych przedsiębiorstwa ZNTK „Mińsk Mazowiecki” S.A.

*1998=100%

Analiza fundamentalna spółki TP S.A.

5/5 - (2 votes)

Na początku wieku polski rynek telekomunikacyjny był teoretycznie, w większości segmentów, rynkiem konkurencyjnym. Usługi telefonii lokalnej na większości obszarów świadczone są poprzez dwóch operatorów, ale jednym z nich jest zawsze TP S.A. Tylko na obszarze Warszawy konkuruje trzech operatorów, w tym Netia Mazowsze, która rozpoczęła działalność operacyjną dopiero w drugiej połowie marca 2001 roku bo wcześniej miała problemy z uzgodnieniem punktów styku z siecią TP S.A. Jest to najatrakcyjniejsza terytorialnie cześć rynku. Na tym terenie działa najwięcej dużych firm i większość administracji centralnej. Połączenia realizowane z terenu Stolicy, wg niektórych opracowań, stanowią nawet do 40% wszystkich połączeń realizowanych w ciągu roku na terenie kraju.

Koncesje na świadczenie usług międzystrefowych 17.V. 2000 roku otrzymały trzy nowe podmioty: Netia 1, Niezależny Operator Międzystrefowy (NOM) i NG Koleje Telekomunikacja (NGKT), który zmienił nazwę na Energis.

Liberalizacja połączeń międzynarodowych nastąpi dopiero od 2003 r. Jest to wynik dziwnej sytuacji w jakiej znalazł się rząd. Z jednej strony Minister Łączności ustanawiał regulacje, które miały doprowadzić do stworzenia konkurencji na rynku, a zarazem dostosować polskie prawo do zgodnego z UE. Z drugiej, pośrednio jako właściciel Spółki chciał stworzyć jej jak najlepsze warunki rozwoju tak, aby uzyskać za nią jak najwyższą cenę od inwestora strategicznego. Co się częściowo zresztą udało.

Wykres 19. Struktura akcjonariatu.

Nowe prawo telekomunikacje, które obowiązuje od początku 2001 r. Stwarza trwałe podstawy do szybszego rozwoju rynku. Od tego momentu inwestorzy zagraniczni mogą być większościowymi właścicielami firm telekomunikacyjnych. Pomimo nienajlepszego sentymentu do tej branży na świecie, część dużych firm może być zainteresowana przejęciem pełnej kontroli nad spółkami, których są teraz udziałowcami. Przejęcie pełnej kontroli nad polskimi firmami prawdopodobnie zaowocuje zwiększeniem konkurencji, a to jest podstawą, aby zwiększyć przychody tego sektora i przy okazji sprostać standardom UE. Na początku 2002 r. nastąpiła pełna liberalizacja lokalnych i międzystrefowych usług telekomunikacyjnych. Nie ma już konieczności uzyskiwania koncesji, a zainteresowane podmioty uzyskują zezwolenie od Prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji (URT) jeżeli spełnią odpowiednie warunki. Oferowanie niektórych usług wymaga tylko zgłoszenie do Prezesa na 28 dni przed rozpoczęciem ich świadczeń. Pełna liberalizacja usług telekomunikacyjnych będzie obowiązywała od 2003 r. gdy nastąpi liberalizacja połączeń międzystrefowych.

Infrastruktura telekomunikacyjna w Polsce jest słabo rozwinięta. Opóźnienie w jej budowie w porównaniu do państw UE jest bardzo duże, a co istotne także znaczne w stosunku do państw dawnego obozu socjalistycznego takich jak Węgry, Czechy czy Słowenia.

KRAJ PENETRACJA
Słowenia 42,9
Czechy 37,3
Estonia 35,3
Węgry 38,8
Słowacja 31,0
Polska 27,2

 Tabela 5. Wskaźniki penetracji telefonicznej.

Pomimo dużych nakładów inwestycyjnych ponoszonych zarówno przez TP S.A. jak i niezależnych operatorów przez ostanie kilka lat wybudowano około miliona nowych linii, a kolejka 2 mln oczekujących na podłączenie nie zmniejsza się. Jest to wynik coraz większego zapotrzebowania firm i osób prywatnych na usługi wysokiej jakości. Coraz częściej urządzeniem końcowym u klienta nie jest telefon lecz komputer z modemem lub inne podobne urządzenie. Tragicznie wygląda sytuacja na obszarach wiejskich. Tereny te zamieszkuje około 38% ludności, którzy z powodu braku dostępu do usług telekomunikacyjnych nie wykształcili w sobie potrzeby korzystania z nich. Jeśli dodać do tego niższą siłę nabywczą tych osób to łatwo zrozumieć, że telekomy bardzo niechętnie podchodzą do inwestowania na tym terenie bo zwrot z inwestycji jest nie satysfakcjonujący.

W związku z rozwojem polskiej gospodarki, przekształcaniem się modelu gospodarczego kraju na coraz bardziej usługowy i informacyjny, planowanym wejściem Polski do UE i liberalizacją rynku zakłada się jego stabilny rozwój. Do 2003 r. będzie przybywało 7% łączy głównych rocznie, a przez następnie kolejne dwa lata ponad 5%. Jest to wynik zbliżony do średniego wzrostu rynku telekomunikacyjnego na świecie. Duży wzrost nastąpi w przypadku nowych usług związanych z możliwością szybkiego przesyłania danych. Kilkakrotnie szybciej będą rozwijały się sieci cyfrowe z integracją usług telekomunikacyjnych (ISDN). Pozycja TP S.A. na rynku telefonii kablowej będzie cały czas mocna. Założyć jednak można, że jej udział w ilości łącz głównych spadnie z obecnych 94% do 84% w 2005 r. i poniżej 80% w 2010 r. Istnieje ryzyko, że operator może stracić wielu klientów biznesowych, którzy będą namawiani do skorzystania z usług konkurencji. W takim przypadku z większości linii TP S.A. korzystałyby osoby prywatne, które są zdecydowanie mniej atrakcyjnym klientem.

ROK 2000 2001 2002 2003 2004
Ilość linii w tys. 10860 11837 12844 13807 14704
Osoby prywatne 8401 9707 10403 11045 11616
Biznes i pozostałe 1823 2131 2440 2761 3088
W tym ISDN 206 412 659 923 113
Ilość linii TP S.A. 1230 10914 11585 12177 12676
Ilość linii pozostałych 630 923 1259 1629 2028
Udział TP S.A. w rynku 94,2% 92,2% 90,2% 88,2% 86,2%

Tabela 6. Prognozy rozwoju rynku telefonii kablowej w Polsce.

Inwestycje w infrastrukturę są bardzo kosztowne i długotrwałe a dopóki nie będzie pełnej konkurencji, pozycja TP S.A. będzie na tyle dominująca, że rozwój niezależnych operatorów będzie ograniczony. Tak silna pozycja narodowego operatora to efekt zaszłości historycznych sprzed 1989 r. oraz efekt polityki kolejnych rządów po tym roku. Dzięki budowanej przez lata infrastrukturze, sprzyjającej prawu, korzystnej strukturze opłat TP S.A. mogła rozwijać się kosztem rynku nie przejmując się konkurencją.

OPERATOR LICZBA DZWONIĄCYCH LINII TELEFONICZNYCH
TP S.A. 10233000
Netia 320000
TL Dialog 105000
PTO 90000
Grupa Elektriumu 71900
Pozostali 80000
Łącznie 10899900

Tabela 7. Ilość łączy głównych na koniec 2000 r.

Zdecydowanie największym konkurencyjnym operatorem do TP S.A. jest Netia, która na koniec 2000 roku miała ponad 320 tyś. dzwoniących linii. W połączeniach międzynarodowych, najbardziej dochodowych sztucznie utrzymywany jest monopol TP S.A. konkurencja ze strony takich podmiotów jak Tele2 jest jeszcze znikoma. Duża jest natomiast konkurencja w nowych segmentach rynku telekomunikacyjnego. Szczególnie widać to na przykładzie operatorów telefonii komórkowej. Rynek ten jest oligopolem, ale to już wystarcza, aby firmy musiały między sobą mocno konkurować. Jeszcze większa konkurencja panuje pomiędzy dostawcami dostępu do internetu. Firmy te są już w tej chwili w stanie efektywnie konkurować z TP S.A. a ich pozycja wraz z rozwojem technologii może być coraz lepsza.

Pozycję, prawie monopolistyczną na rynku telefonii stacjonarnej TP S.A. ma szansę utrzymać przez najbliższe kilka lat dopóki udział przychodów z rozmów będzie stanowił znaczną większość wpływów, a telefonia komórkowa i nowe technologie w tym np. przekaz głosu za pomocą sieci nie zdominują rynku. Udział wzrasta, ale na samych połączeniach lokalnych i międzystrefowych trudno będzie zarobić.

Struktura przychodów w telekomunikacji zmienia się. Obecnie ponad 50% przychodów TP S.A. czerpie z świadczenia tradycyjnych usług przekazu głosu. Pozostałe to: abonament telekomunikacyjny, świadczenie usług na rzecz innych operatorów, dzierżawa linii, połączenia z internetem i przesyłanie danych to niecałe 40%.

ROK 2000 2001 2002 2003 2004
Przychody w mln. Zł 14685 17492 20533 23910 26613
abonament i przyłączenia 2837 4577 6169 8169 9541
abonament w zł 31,66 40 50 55
przyłączenie 561 431 366 293 266
Przychody z rozmów i połączenia 8876 9448 1255 11047 11786
z internetem (dial-up)
na linię 868 894 912 930 948
interconect 1259 1624 2093 2466 2896
automaty telefoniczne 383 379 375 372 368
pozostałe 286 295 304 313 322
Polpak 160 320 537 790 991
dzierżawa linii 569 529 476 424 373
komunikacja radiowa 298 307 316 325 335
telexy i telegraf 17 13 8 5 0

Tabela 8. Struktura przychodów.

Szacuje się, że w przyszłości najbardziej wzrosną przychody z abonamentu. W 2005 r. TP S.A. powinna z tego tytułu generować 36% przychodów a w 2010 r. 32%. Możliwe jest, że przychody z abonamentu będą jeszcze większe, ale zależy to od tego jaka ilość dodatkowych usług będzie zawarta w opłacie abonamentowej. Nie wykluczone, że w przyszłości klient będzie miał do wyboru płacić wysoki abonament i wszystkie usługi mieć wliczone w cenę, albo płacić mniejszy abonament i dodatkowo za niektóre usługi.

Lata Sprzedaż (mln PLN) EBIT (mln PLN) Wynik netto (mln PLN) EPS (PLN) EPS (euro) ROE (%) NWC (mln PLN) QR DOL DFL Liczba akcji (tys. szt.) P/E P/EBIT P/BV
1998 10 127,2 2 638,3 1 020,8 0,73 0,20 10,9 -323,4 0,93 1,86 1,45 1 400 000 19,47 7,54 2,13
1999 12 384,1 3 131,0 1 079,3 0,77 0,22 10,7 -1 492,7 0,68 1,99 1,36 1 400 000 18,42 6,35 1,97
2000 14 678,2 3 645,6 1 830,4 1,31 0,37 15,5 -1 500,6 0,72 1,96 1,46 1 400 000 10,86 5,45 1,68

Tabela 9. Parametry finansowe spółki.

Lata Sprzedaż (mln PLN) EBIT (mln PLN) Wynik netto EPS (PLN) EPS (euro) ROE (%) NWC (mln PLN) QR DOL DFL Liczba akcji (tys. szt.) P/E P/EBIT P/BV
1998 10 886,8 2 576,1 960,2 0,69 0,19 10,0 -960,5 0,84 1,99 1,47 1 400 000 20,70 7,72 2,08
1999 13 159,8 2 874,7 860,4 0,61 0,17 8,5 -1 692,7 0,67 2,19 1,43 1 400 000 23,11 6,92 1,97
2000 15 879,1 3 022,6 1 330,5 0,95 0,27 11,7 -2 836,3 0,59 2,30 1,61 1 400 000 14,94 6,58 1,75
2001 17 009,4 2 086,8 203,4 0,15 0,04 1,8 -3 511,8 0,52 2,64 3,77 1 400 000 97,73 9,53 1,78
2002 17 899,4 2 576,0 875,7 0,63 0,18 7,3 -2 569,5 0,62 3,24 2,66 1 400 000 22,70 7,72 1,66

Tabela 10. Parametry finansowe Grupy Kapitałowej.

Strategia spółki zakłada systematyczne zwiększanie przychodów poprzez rozbudowę sieci, zwiększenia orientacji na klienta m.in. poprzez rozbudowę oferty, oraz rebalansowanie taryf tak aby były one porównywalne z tymi jakie są w UE. Są to jak najbardziej właściwe działania, a co najważniejsze są one systematycznie realizowane. W najbliższych latach najszybciej mają rosnąć przychody z nowych usług około 100% rocznie, o połowę wolniej przychody z telefonii przenośnej, a najmniejszy wzrost będzie udziałem telefonii stacjonarnej to tylko około 15%.

Spółka TP S.A. planuje bardzo duże inwestycje. Nie będzie w stanie ich sfinansować tylko za pomocą środków własnych, niezbędne będzie zwiększenie zadłużenia, które obecnie przekracza, w przypadku samej spółki kapitały własne o 30%. Plany rozwojowe Grupy obejmują cztery główne obszary działalności: telefonia stacjonarna, transmisja danych, internet i poprzez Centertel telefonia komórkowa.

W ciągu najbliższych pięciu lat Grupa największe koszty poniesie na rozwój telefonii komórkowej. Jest to związane z budową bardzo drogiej sieci trzeciej generacji UMTS.

Wykres 20. Nakłady inwestycyjne.

Jednym z elementów strategii Spółki jest utrzymanie dotychczasowej dominującej pozycji na rynku telefonii stacjonarnej. Przed pełnym otwarciem rynku na konkurencję zagraniczną inwestycje w tym segmencie skupią się wokół rozszerzenia oferty usług i dopasowania ich do potrzeb poszczególnych grup klientów. W zakresie transmisji danych nakłady będą przeznaczone na rozwijanie nowych szerokopasmowych usług dla klientów korporacyjnych, które mają m.in. pozwolić na stworzenie usługowej platformy dla operatorów. Jednym z elementów tych inwestycji będzie wybudowanie na bazie Polpaku międzymiastowej sieci o bardzo dużej przepustowości. Docelowo przepustowość obecnie eksploatowanych łączy zwiększy się nawet o 16 razy w warstwie tranzytowej.

Spółka nie będzie w stanie zrealizować wszystkich inwestycji z środków własnych. W związku z tym, że wielkość kredytów udzielonych przez zachodnie banki spółkom z sektora telekomunikacyjnego jest bardzo duża TP S.A. może mieć niewielkie problemy z zorganizowaniem odpowiedniego finansowania. W tym przypadku przełoży się to przede wszystkim na wzrost kosztu długu bo ryzyko prowadzenia biznesu w branży telekomunikacyjnej wzrosło. Sytuacja TP S.A. jest jednak dużo lepsza od np. zadłużonych operatorów komórkowych, którzy muszą znaleźć pieniądze na bardzo wysokie opłaty za koncesje na UMTS. Ma ona dużą przewagę konkurencyjną na krajowym rynku, którą prawdopodobnie uda się jej utrzymać, a dodatkowo działa na rynku wzrostowym.

ROK 2000 2001 2002 2003 2004
Aktywa 29727 36358 44375 52363 60789
19,8% 22,3% 22,0% 18,0% 16,1%
Dług 16082 20119 25054 29197 33467
Zmiana długu 20,9% 25,1% 24,5% 16,5% 14,6%
Kapitały 12177 14508 17207 20672 24428
Zmiana kapitałów 20,7% 19,1% 18,6% 20,1% 18,2%
Struktura kapitałów 132,1% 138,7% 145,6% 141,2% 137,0%
Stopa zadłużenia 56,9% 58,1% 59,3% 58,5% 57,8%

Tabela 11. Struktura kapitałów.

Struktura kapitału (zadłużenie do kapitałów własnych) zwiększy się z 132,1% do 146% w 2003 r. i potem powoli będzie spadać tak aby docelowo osiągnąć wartość około 130%. Spółka nie powinna mieć jednak problemów z obsługą zadłużenia bo na poziomie operacyjnym będzie cały czas wypracować wysokie zyski.

Grupa finansuje inwestycje przede wszystkim zobowiązaniami długoterminowymi. W ostatnim roku zobowiązania te wzrosły o 30% przy spadku zobowiązań krótkoterminowych o ponad 43%. Większość tych zobowiązań przypada na obligacje wystawione w Euro i USD, których wartość, łącznie z marcową emisją obligacji serii E, wyrażona w zlotach przekroczyła 9,4 mld zł.

TP S.A. z roku na rok poprawia wyniki finansowe. Pomimo tego pod względem efektywności nie należy do czołówki Europejskiej. Planowane działania restrukturyzacja idą w dobrym kierunku i po przeprowadzeniu koniecznych zmian w zatrudnieniu Spółka będzie przygotowana w 2003 r. do konkurencji z nowymi operatorami. Jednak wyniki tej walki i wysokie koszty inwestycji w UMTS odbiją się na wynikach grupy.

RAPORTY KWARTALNE IIIQ’99 IVQ’99 IQ’00 IIQ’00 IIIQ’00 IVQ’00
Przychody netto z sprzedaży 3125524 3487980 3464603 3630730 3668271 3922316
Zysk/strata na działalności operac. 908449 510557 989077 983927 1095355 1057263
Zysk/strata netto 338745 183639 495293 345195 459370 878119
Stopa zwrotu z kapitału własnego 12,60% 11,00% 14,80% 13,40% 13,87% 19,40%

Tabela 12. Historyczne wyniki TP S.A.

Bardzo dobry wynik finansowy ostatniego kwartału 2000 roku to wynik zwiększenia sprzedaży przy bardzo rozsądnej polityce kosztowej. Są to pierwsze efekty prowadzonej przez inwestora strategicznego polityki ograniczenia kosztów. Przy wzroście przychodów, w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego o 12,5%, koszty wzrosły o 1,6% i to głównie dzięki wyraźnemu wzrostowi kosztów sprzedaży bo np. koszty ogólne zarządu spadły o ponad 40 mln zł a koszty wytworzenia sprzedanych produktów wzrosły tylko o 20 mln zł. Drugim czynnikiem, który miał decydujący wpływ na poziom zysku netto jest dochód z różnic kursowych w wysokości 436 mln zł. Jeżeli Spółka nie będzie ściśle współpracować z konkurencją np. w zakresie ustalenia punktów styku pomiędzy sieciami, wzajemnych rozliczeń może być narażona na wysokie kary, podobnie do tej (54 mln zł) jaką nałożył na nią UOKiK w styczniu 2001 roku.

W roku 2001 firma zainwestowała o kilka miliardów zł więcej niż w roku poprzednim co łącznie z mniejszymi wpływami z różnic kursowych może doprowadzić do nieznacznego zmniejszenia zysku netto. Zysk operacyjny powinien być lepszy. Pomimo bardzo dużego potencjału firma nie przedstawiła jasnej strategii internetowej, a aktywa skupione w tp.internet są na razie ośrodkiem tworzenia kosztów. Analitycy nie spodziewają się, aby w najbliższych dwóch latach przychody z tej działalności miały pozytywny wpływ na wynik finansowy.

Należy się spodziewać, że nie skonsolidowane wyniki TP S.A. będą lepsze od wyników całej Grupy. Wpływ na to będą miły przede wszystkim koszty inwestycji jakie PTK Centertel będzie musiał ponieść w związku z wprowadzeniem systemu UMTS. Osiągnięciu wysokiej marży na działalności operacyjnej będzie operatorom komórkowym przeszkadzała także duża konkurencja, o wiele większa niż w zakresie telefonii stacjonarnej. Zarząd TP S.A. zakłada, że Grupa w 2003 r. osiągnie marżę EBITDA na poziomie 44%.

2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006
EBITDA 6839 7947 9205 10672 11615 11740 11869
Marża EBITDA 46,6% 45,4% 44,8% 44,6% 43,6% 41,9% 40,2%
EBIT 4125 4483 5191 6188 6707 6427 6160
Marża EBIT 28,1% 25,6% 25,3% 25,9% 25,2% 22,9% 20,9%

Tabela 13. Marże EBITDA i EBIT TP S.A.

Wykres 21. Marże EBITDA i EBIT TP S.A.

TP S.A. jest porównywana z telekomami. Nie można wykluczyć, że przecena Spółek telekomunikacyjnych na świecie jeszcze się nie skończyła. Związane jest to z ich ogromnym zadłużeniem i utrzymującym się nienajlepszym sentymentem inwestorów w stosunku do branży.

Sprzedaż mln Marża EBITDA EBIT mln Liczba akcji mln cena EBITPS BVPS P/EBIT P/BV
1999 12384 42,2% 3131 1400 21 2,2 7,2 9,4 2,9
2000 14685 46,6% 4125 1400 21 2,9 8,7 7,1 2,4
2001 17492 45,4% 4483 1400 21 3,2 9,9 6,6 2,1
2002 20533 44,8% 5191 1400 21 3,7 11,3 5,7 1,9
2003 23910 44,6% 6188 1400 21 4,4 12,9 4,8 1,6

Tabela 14. Prognozy wyników finansowych TP S.A.

 

Tabela 15. Wycena spółki TP S.A.

Rekomendacja

Przedstawione przez Zarząd główne cele strategiczne na lata 2002-2004 zapowiadają determinację Spółki w przeprowadzeniu restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Kluczem do poprawy efektywności Spółki, a tym samym wzrostu jej konkurencyjności, będzie restrukturyzacja zatrudnienia. Redukcje zatrudnienia w ciągu dwóch lat mogą sięgnąć nawet 20 tys. osób. Znacząca część zwalnianych pracowników przejdzie do podmiotów zależnych, które przejmą działalność usługową, nie związaną z działalnością podstawową TP SA. Proces restrukturyzacji zatrudnienia jest konieczny do sprawnego przygotowania Spółki do pełnej liberalizacji krajowego rynku telekomunikacyjnego, która ma nastąpić z początkiem 2003 roku. Z uwagi na brak porozumienia z działającymi w Spółce związkami zawodowymi, koszty restrukturyzacji mogą okazać się jednak wyższe niż obecnie zapowiadane. W roku bieżącym Spółka utworzy 750 mln PLN rezerw związanych z restrukturyzacją zatrudnienia oraz 250 mln PLN rezerw na przeterminowane należności.

Przeprowadzona analiza dowodzi, że najlepszym wyjściem jest akumulowanie akcji TP S.A. ponieważ cena docelowa, czyli taka jaką powinien osiągnąć papier wartościowy w rekomendowanym okresie, będąca wypadkową wartości spółki, koniunktury na rynku, branży oraz innych czynników, nie została jeszcze osiągnięta. Wg analityków Beskidzkiego Domu Maklerskiego S.A. cena ta wynosi 24,50 zł i zostanie osiągnięta w ciągu roku.[1]


[1] Analiza fundamentalna spółki TP S.A. została przeprowadzona na podstawie opracowania Tomasza Lalika, analityka Beskidzkiego Domu Maklerskiego S.A. (BDM S.A.)

Analiza fundamentalna

5/5 - (3 votes)

Stosując analizę fundamentalną inwestor interesuje się jedynie emitentem papieru wartościowego oraz otoczeniem ekonomicznym, w którym on funkcjonuje. Poprzez zbadanie jego kondycji finansowej, jego silnych i słabych stron oraz perspektyw rozwoju, odpowiada sobie na pytanie czy warto zainwestować w jego papiery wartościowe. Kompleksowemu zbadaniu kondycji emitenta towarzyszy analiza jego otoczenia makroekonomicznego i dzięki temu pozwala to na wskazanie podmiotu, który ma najlepsze możliwości wzrostu zysków w przyszłości.[1]

Analiza fundamentalna jest formą wyceny rynku kapitałowego polegającą na ocenie procesów zachodzących w otoczeniu makroekonomicznym giełdy.

Zwolennicy analizy fundamentalnej przy wyborze najbardziej atrakcyjnych spółek odwołują się m.in. do:

  • badania zestawień okresowych oraz bilansów rocznych spółek,
  • analizowania prognoz przyszłych zysków spółki,
  • analizie zysków wypracowanych w danym okresie oraz poniesionych strat,
  • badaniu strategii rozwoju wybranej przez spółkę.

Proces wyboru rodzaju inwestycji odnosi się również do:

  • ogólnej kondycji gospodarczej kraju,
  • realizowanej przez rząd i bank centralny polityki monetarnej,
  • analizy branży, w której działa spółka,
  • silnych i słabych stron, szans i zagrożeń jakie stoją przed daną spółką.

Wynika z tego, że analiza fundamentalna służy do określania opłacalności inwestycji w akcje spółki na podstawie wszechstronnej oceny spółki z przeszłości. Do wniosków dochodzi się po analizie wyników z minimum trzyletniego okresu czasowego działalności spółki. Dla osiągnięcia zadawalającego rezultatu powinno się wydłużyć do 5 lat projekcję czasową analizy wyników spółki. Tak więc w przypadku GPW w Warszawie analitycy dysponują już (dla części spółek) wystarczającą ilością danych do podejmowania decyzji.

Sens analizy fundamentalnej polega nie na wskazaniu firm dobrych, ale na wyselekcjonowaniu spółek, które są lepsze niż ktokolwiek może przypuszczać, czy też sądzić. Analogicznie firmy kiepsko postrzegane przez rynek mogą stanowić doskonałe okazje inwestycyjne, jeśli oczywiście nie są aż tak złe jak to się powszechnie wydaje. Nie wystarczy zatem przeprowadzenie dobrej analizy fundamentalnej – zarobić można jedynie wtedy kiedy przeprowadzona analiza jest lepsza niż analiza konkurencji.

Przeciwnicy analizy fundamentalnej bardzo często podważają możliwość uwzględnienia bardzo dużej liczby różnego rodzaju ryzyk w sporządzanej wycenie spółki, w tym m.in. ryzyka stopy procentowej związanego ze zmianą podstawowych stóp procentowych na rynku, ryzyka kursów walut na rynku, ryzyka siły nabywczej – zwane też ryzykiem inflacji, ryzyka politycznego związanego ze zmianami legislacyjnymi, podatkowymi itp. Analiza fundamentalna nie jest metodą idealną, cechują ją różne wady, które rzutują na uzyskiwane efekty decyzji inwestycyjnych.

Oto najważniejsze z nich:

  • założenie, że spółka, której zyski rosły do tej pory, będzie umacniać się nadal – zyski spółek nie rosną dlatego, że robiły to w niedalekiej przeszłości, lecz dlatego, że spółki są znakomicie zarządzane, dysponują coraz lepszą technologią i są świetnie promowane,
  • założenie, że tempo wzrostu utrzyma się na obecnym poziomie,
  • w życiu gospodarczym nie występują żadne fluktuacje – w gospodarce kapitalistycznej występują ekspansje i recesje, których skutki odczuwają niemal wszystkie przedsiębiorstwa,
  • brak uwzględnienia faktu, że ceny rynkowe wyprzedzają wiedzę fundamentalną.

Jedną z poważniejszych wad analizy fundamentalnej jest przyjmowane założenie o utrzymaniu się obecnych tendencji ujawnianych w raportach finansowych. W prawdziwym życiu gospodarczym tendencje się zmieniają, co powoduje, że prognozowanie staje się znacznie utrudnione.

—————————————————-

[1] P. Zielonka, O przewidywaniu cen akcji, Warszawa 2000, s. 23

Wskaźnikowa ocena zadłużenia i obsługi długu

5/5 - (2 votes)

Wskaźnikowa ocena zadłużenia i obsługi długu to metoda oceny zdolności finansowej przedsiębiorstwa, która polega na analizie różnych wskaźników związanych z długiem. Te wskaźniki pozwalają na określenie, jak dobrze firma radzi sobie z obsługą swoich zobowiązań finansowych i jakie są jej perspektywy na przyszłość.

Niektóre z wskaźników, które są stosowane w ocenie zadłużenia i obsługi długu to:

  • Wskaźnik zadłużenia: ten wskaźnik pokazuje, jakie procentowe udział długu stanowi w bilansie firmy. Im niższy wskaźnik, tym lepiej, ponieważ oznacza to, że firma ma więcej własnych środków na pokrycie swoich zobowiązań.
  • Wskaźnik płynności: ten wskaźnik mówi, ile razy aktywa obrotowe przedsiębiorstwa przewyższają jego bieżące zobowiązania. Im wyższy wskaźnik, tym lepiej, ponieważ oznacza to, że firma ma więcej niż wystarczająco środków, aby spłacić swoje bieżące zobowiązania.
  • Wskaźnik rentowności: ten wskaźnik pokazuje, jak dobrze firma radzi sobie z wykorzystaniem swoich aktywów do generowania zysków. Im wyższy wskaźnik, tym lepiej, ponieważ oznacza to, że firma jest bardziej efektywna w swoich działaniach.
  • Wskaźnik wypłacalności: ten wskaźnik pokazuje, ile razy przedsiębiorstwo jest w stanie pokryć swoje odsetki z zysków. Im wyższy wskaźnik, tym lepiej, ponieważ oznacza to, że firma ma więcej niż wystarczająco środków, aby spłacić swoje odsetki.

Te i inne wskaźniki są analizowane i porównywane z branżowymi standardami lub z innymi firmami w celu oceny zdolności finansowej przedsiębiorstwa i jego zdolności do obsługi swojego długu. Wyniki takiej analizy mogą być użyte przez inwestorów, kredytodawców i innych interesariuszy do oceny ryzyka inwestycyjnego i podejmowania decyzji dotyczących współpracy z danym przedsiębiorstwem.

Wskaźnikowa ocena zadłużenia i obsługi długu jest tylko jednym z wielu elementów oceny finansowej przedsiębiorstwa. Dlatego ważne jest, aby przeprowadzać taką ocenę w połączeniu z innymi metodami, takimi jak analiza finansowa, analiza ryzyka, czy też analiza rynku i konkurencji.

Aby zanalizować zadłużenie przedsiębiorstwa dokonałam obliczeń wskaźników:

  • ogólnego zadłużenia,
  • zadłużenia kapitału własnego,
  • pokrycia odsetek zyskiem.

Wskaźnik ogólnego zadłużenia

WOZ =

W 1998 r.  

= 0,5

W 1999 r.

= 0,6

W 2000 r. 

= 0,7

Rysunek 9

ŹRÓDŁO: opracowanie własne na podstawie danych przedsiębiorstwa ZNTK „Mińsk Mazowiecki” S.A

Wartość wskaźnika ogólnego zadłużenia z roku na rok wzrasta. Nie jest to dobre zjawisko, ponieważ odzwierciedla to spadek samofinansowania firmy oraz pogorszenie bezpieczeństwa finansowego. W roku 2000 blisko 70% całości kapitałów zaangażowanych w przedsiębiorstwo miało swe pokrycie w kapitale obcym. Wzrost udziału zobowiązań w całkowitym kapitale wpłynął również na pogorszenie zdolności i wiarygodności kredytowej przedsiębiorstwa.

Wskaźnik zadłużenia kapitału własnego

WZKW =

W 1998 r.  

= 1,1

W 1999 r.  

= 1,7

W 2000 r.  

= 2,5

Rysunek 10

ŹRÓDŁO: opracowanie własne na podstawie danych przedsiębiorstwa ZNTK „Mińsk Mazowiecki” S.A

Jak widać z analizy wskaźnika zadłużenia kapitału własnego z roku na rok wzrasta wartość wskaźnika  oznacza to coraz większe zaangażowanie obcych źródeł finansowania w stosunku do źródeł własnych, a więc zwiększenie stopnia zadłużenia. Oddziałuje to bezpośrednio na poziom ryzyka finansowego z powodu wyższych rat kapitałowych i odsetek.

 Wskaźnik pokrycia odsetek zyskiem

WPZO =

W przedsiębiorstwie ZNTK „Mińsk Mazowiecki” S.A nie dokonuję obliczenia wskaźnika pokrycia odsetek zyskiem, ponieważ analizowane przedsiębiorstwo przynosi straty a wiec nie może pokrywać odsetek zyskiem.

Analiza SWOT projektu

5/5 - (2 votes)
  • Analiza SWOT
  punkty waga wynik
ATUTY
Wsparcie z zewnątrz 5 0,20 1,00
Kultura wymiany 5 0,20 1,00
Sprzężenie zwrotne 4 0,20 0,80
Autonomia 4 0,20 0,80
Potencjał doskonałości technologicznej 3 0,20 0,60
SUMA   1,00 4,20
SŁABOŚCI
Brak właściciela -3 0,40 -1,20
Potrzeba wysokich umiejętności -2 0,30 -0,60
Trudności w przewodzeniu i motywowaniu -2 0,20 -0,60
SUMA   1,00 -2,40
SUMA     1,80

Tab. 2.1: Analiza SWOT dla Otwartego Oprogramowania.

Czynniki wewnętrzne.

punkty waga wynik
SZANSE
Polityka niezależności technologicznej państw 3 0,20 0,60
Mechanizmy wolnorynkowe 4 0,20 0,80
Niskie bariery wejścia na rynek 5 0,20 1,00
Rozwój Internetu 4 0,15 0,60
Wzrost świadomości społecznej 3 0,15 0,45
Nastroje antymonopolowe 4 0,10 0,40
SUMA 1,00 3,85
ZAGROŻENIA
Patenty na oprogramowanie -5 0,20 -1,00
Trusting Computing (TCPA) -4 0,20 -0,80
Nieodpowiedni system edukacji -4 0,15 -0,60
Uzależnienie od monopolisty -5 0,15 -0,75
Niestabilność sceny politycznej i gospodarczej -4 0,10 -0,40
Ataki i pomówienia ze strony Microsoft -3 0,10 -0,30
Zła agitacja -3 0,10 -0,30
SUMA 1,00 -4,15
SUMA -0,30
Tab. 2.2: Analiza SWOT dla Otwartego Oprogramowania. Czynniki zewnętrzne.
  • Atuty

Wsparcie z zewnątrz

Otwarte Oprogramowanie posiada wsparcie wielu programistów na ca­łym świecie. Wynika to z samych założeń modelu bazarowego. Na tysiącach komputerów w Internecie odbywa się masowa ekspertyza oprogra­mowania. Badania i rozwój prowadzone są równolegle w wielu miejscach na raz. Dzięki temu równocześnie może być rozwiązywanych kilka problemów, zaś w obrębie każdego z nich będzie możliwość wyboru najlepszego rozwią­zania z zaproponowanych.

Pozwala to znacznie obniżyć koszty i skrócić czas tworzenia i utrzymania oprogramowania. Rozległe wsparcie z zewnątrz oznacza także redukcję do­minacji technologicznej wysoko rozwiniętych państw oraz dużych korporacji.

Kultura wymiany

Licencje zgodne z duchem GNU GPL przyczyniły się do powstania kultu­ry wymiany w środowisku WO/OSS. Programiści udostępniają źródła swoich programów i zezwalają na ich wykorzystanie licząc na wzajemność ze strony innych. Między innymi na tym oparta jest wysoka efektywność modelu bazarowego.[1] Nie trzeba za każdym razem pisać wszystkiego od początku. Można wykorzystać już istniejący projekt. Dzięki temu, z punktu widzenia zespo­łu programistycznego, koszty i czas tworzenia oprogramowania są mniejsze. Natomiast na poziomie gospodarki i całego sektora oprogramowania wyelimi­nowana zostaje ekonomiczna strata związana z dublowaniem pracy. W świecie zamkniętego oprogramowania, większość wysiłków skupia się na ciągłym rozwiązywaniu tych samych problemów. Powoduje to znaczne obniżenie pro­duktywności w sektorze i spowalnia postęp technologiczny.

Sprzężenie zwrotne

Pomiędzy zespołem opiekującym się projektem a użytkownikami wystę­puje pozytywne sprzężenie zwrotne oparte na poczuciu współodpowiedzial­ności. Zjawisko to praktycznie nie występuje w świecie zamkniętego oprogra­mowania.

Poczucie współodpowiedzialności bierze się z realnej możliwości wpły­wania przez użytkownika na program, którym jest zainteresowany. Już we wczesnym stadium rozwoju, model bazarowy zakłada współudział przyszłych użytkowników przy tworzeniu oprogramowania. Zespół programi­styczny czeka na ich sugestie, poprawki i uwagi, które gotów jest uwzględnić, jeśli tylko znajduje ku temu racjonalne uzasadnienie. Projekt zyskuje w ten sposób świadomych i lojalnych użytkowników, którzy są jego największą wartością. Sprzężenie zwrotne zmniejsza koszty utrzymania oprogramowa­nia oraz zapewnia mu właściwy kierunek rozwoju wytyczony przydatnością rynkową produktu.

Autonomia

Społeczność WO/OSS, w przeciwieństwie do firm komercyjnych, nie może wypaść z rynku. Program może istnieć i rozwijać się niezależnie od pierwot­nego zespołu, który zainicjował prace nad projektem. Jedynym warunkiem jaki musi spełniać jest jego przydatność rynkowa.

Autonomia jest tu także rozumiana jako niezależność technologiczna. Otwarte Oprogramowanie jest niezależne od żadnych organizacji państwo­wych czy komercyjnych. Nie podlega manipulacji i kontroli. W otwartym programie nie można umieścić żadnego ukrytego mechanizmu działającego na szkodę użytkownika, gdyż kod źródłowy jest ogólnodostępny i nierzetelny producent szybko zostałby zdemaskowany. Dzięki temu jednostka używająca oprogramowanie WO/OSS sama zyskuje autonomię, której gwarancją jest właśnie otwarty kod źródłowy.

Potencjał doskonałości technologicznej

Otwarte Oprogramowanie posiada potencjał, który właściwie wykorzy­stany daje doskonałość technologiczną. Jest to możliwe dzięki modelowi ba­zarowemu. Doskonałość technologiczna oznacza efektywność rozwiązań, zarówno pod względem technicznym jak i ekonomicznym. Funkcjonalność i przydatność rynkowa jest tu kluczowym wykładnikiem.

  • Słabości

Brak właściciela

Użytkownicy[2] potrzebują gwarancji i bezpieczeństwa. Firma prywatna, za którą stoi właściciel, jest bardziej namacalna niż rozproszone środowisko WO/OSS. W przypadku firmy zawsze wiadomo kto jest za wszystko odpowie­dzialny i kogo można ewentualnie do odpowiedzialności pociągnąć. Pomimo iż takie poczucie bezpieczeństwa jest złudne,[3] to jednak wielu użytkowni­ków właśnie na tej podstawie dokonuje wyborów. Korporacje mające duży udział w rynku, starają się wykorzystać to zjawisko stosując taktykę marke­tingową zwaną FUD[4]. Polega ona na wytworzeniu atmosfery bezpieczeństwa w obrębie firmy i niepewności oraz ryzyka poza nią.

Środowisko Otwartego Oprogramowania stara się zmniejszyć negatywny wpływ tego zjawiska poprzez tworzenie dobrej dokumentacji, która promuje autorów i wydawców, prowadząc do wzrostu zaufania ze strony użytkowni­ków.

Potrzeba wysokich umiejętności

Model bazarowy wymaga wysokich umiejętności programistycznych. Bez nich nie jest możliwe pełne wykorzystanie potencjału, jaki posiada otwarte oprogramowanie. Jednak otwartość źródeł praktycznie znosi bariery wejścia na rynek dla programistów. Studiując czyjąś pracę i mając odpowied­nie predyspozycje, można łatwo nauczyć się sztuki pisania dobrego kodu. Jest to przykład swoistej synergii w środowisku WO/OSS, którą powoduje idea wymiany.

Trudności w przewodzeniu i motywowaniu

Jednym z czynników decydującym o sukcesie otwartego projektu jest wsparcie z zewnątrz. Jednak aby takie się pojawiło nie wystarczy udostępnić kod źródłowy. Bardzo ważne jest właściwe wytyczenie celów projektu oraz odpowiednia motywacja. Im bardziej atrakcyjne i interesujące jest przedsię­wzięcie, tym większą grupę deweloperów jest w stanie przyciągnąć. Nato­miast im większe jest wsparcie z zewnątrz, tym lepiej wykorzystany zostanie potencjał tkwiący w modelu bazarowym.

Po zdobyciu wsparcia ważne jest umiejętne przewodzenie. Projekt powi­nien zmierzać do celu przy minimalnej ingerencji ze strony kierownika. To zadaniem rynku jest dokonywanie wyborów i decydowanie o kierunku jego rozwoju. Kierownik powinien tylko dbać, aby ten mechanizm funkcjonował bez zakłóceń. Nie jest to jednak łatwe zadanie.

  • Szanse

Polityka niezależności technologicznej państw

Konieczność posiadania niezależności technologicznej państwa staje się coraz częściej zauważana przez decydentów. Dzisiaj w dobie społeczeństwa informacyjnego jest ona równie ważna co niezależność energetyczna. Jest to jeden z elementów prowadzący do uzyskania pełnej autonomii na poziomie państwa. Coraz więcej krajów zaczyna wprowadzać politykę niezależności technologicznej i porzuca zamknięte standardy.[5] Także Unia Europejska wydaje dyrektywy dla krajów członkowskich zalecając stosowanie otwartych rozwiązań.

Jest to wielka szansa dla Otwartego Oprogramowania. Taka polityka pań­stwa uświadamia społeczeństwu prawdziwą naturę problemu i osłabia sku­teczność taktyki FUD stosowanej przez duże korporacje. Administracja pu­bliczna jest największym odbiorcą oprogramowania. Przyjęcie niezależności technologicznej spowoduje wzrost popytu na otwarte rozwiązania, a co za tym idzie, pojawi się także podaż. Dostawcy będą zmuszeni tworzyć otwar­te oprogramowanie i konkurować na rynku, którego nie będzie można już tak łatwo kontrolować. W dalszej perspektywie, prywatni odbiorcy także za­czną wybierać otwarte rozwiązania. Wzrost świadomości społecznej, większa ilość informacji dostępnych na rynku oraz przykład innych zmniejszy oba­wy i uczyni w ich oczach Otwarte Oprogramowanie bardziej atrakcyjnym w porównaniu do zamkniętych odpowiedników.

Mechanizmy wolnorynkowe

Wolny rynek bez barier i monopoli sprzyja oprogramowaniu WO/OSS, które jest bardziej konkurencyjne niż jego zamknięte odpowiedniki. Dzięki modelowi bazarowemu i otwartym źródłom koszt wytworzenia jest niższy, jakość jest wyższa, a użytkownik ma więcej przywilejów. Organizacje pań­stwowe, dbając o wolny rynek poprzez walkę z monopolami oraz nieuczciwą konkurencją i wspierając otwarte standardy, sprzyjają w ten sposób Otwar­temu Oprogramowaniu.

Niskie bariery wejścia na rynek

Dzięki modelowi bazarowemu koszty wytworzenia programu są niewiel­kie. Nie trzeba także posiadać rozbudowanej infrastruktury. Zazwyczaj jeden komputer już wystarczy do rozpoczęcia i poprowadzenia projektu. Otwarty kod źródłowy pozwala uczyć się sztuki programowania poprzez studiowanie prac innych programistów. Nie obowiązują tu pojęcia tajemnicy handlowej i know-how. Wykorzystywanie i implementowanie otwartych standardów nie niesie ze sobą żadnych dodatkowych kosztów. Wszystko to powoduje, że ba­riery wejścia na rynek nie są wysokie.

Rozwój Internetu

Środowisko WO/OSS to olbrzymia grupa osób, które komunikują się mię­dzy sobą i koordynują swoje działania za pomocą sieci Internet. To właśnie fenomen zniesienia barier czasowych i przestrzennych przez globalną sieć komputerową przyczynił się do tak burzliwego rozwoju Otwartego Oprogra­mowania. Postępujący rozwój Internetu, w ramach budowy społeczeństwa informacyjnego, jest jak najbardziej korzystny dla społeczności WO/OSS, która będzie zyskiwać w ten sposób nowych członków.

Wzrost świadomości społecznej

Rozwój społeczeństwa informacyjnego oznacza wzrost świadomości spo­łecznej. Na rynku pojawia się więcej informacji z niezależnych źródeł, a do­stęp do nich staje się łatwiejszy. Rośnie poziom wykształcenia społeczeń­stwa, w którym coraz większą wagę przykłada się do pracy z informacją. Do umiejętności dotarcia do niej, właściwej oceny i dobrego wykorzysta­nia. Samodzielne myślenie i krytyczna postawa to symptomy społeczeństwa informacyjnego, które prowadzą do wzrostu świadomości społecznej. Sku­tecznie osłabia to wpływ psychomanipulacji marketingowej stosowanej przez producentów zamkniętego oprogramowania. Społeczeństwo jest w stanie sa­modzielnie zauważyć alternatywy istniejące na rynku i dokonać najlepszego wyboru. Zyskuje na tym Otwarte Oprogramowanie, które nakierowane jest przede wszystkim na użytkownika i to jemu daje najwięcej przywilejów.

Nastroje antymonopolowe

Duże firmy mające pozycję monopolisty na rynku oprogramowania, sprzę­tu lub w przetargach publicznych, realizują swoje interesy kosztem pojedyn­czego użytkownika, a często nawet całego społeczeństwa. Korporacje starają się wykorzystać swoją pozycję w celu głębszego uzależnienia klientów od siebie, tak aby móc w przyszłości prowadzić jeszcze bardziej agresywną politykę.[6] Wzrost świadomości społecznej pozwala zauważyć istnienie takich mechanizmów i przyczynia się do powstania w społeczeństwie nastrojów an­tymonopolowych, które skłaniają klientów do wspierania alternatywnych roz­wiązań takich jak Otwarte Oprogramowanie.

  • Zagrożenia

Patenty na oprogramowanie

Wprowadzanie w UE patentów na oprogramowanie byłoby wielkim za­grożeniem dla Otwartego Oprogramowania. Bariery wejścia na rynek znacznie by wzrosły. Byłby on dostępny jedynie dla dużych podmiotów, któ­rych stać na opłaty z tytułu wykorzystania opatentowanego rozwiązania lub którzy posiadają już własne patenty i zamierzają funkcjonować wymieniając się prawami do nich z innymi firmami. Programiści pisząc oprogramowanie nie mogliby już kierować się efektywnością. Patenty na oprogramowanie by­łyby dla nich jak pole minowe. Całe swoje wysiłki musieli by skupić nie na pisaniu dobrego kodu, ale na unikaniu zastrzeżonych rozwiązań.

Wprowadzenie patentów na oprogramowanie byłoby krokiem wstecz dla gospodarki wolnorynkowej i społeczeństwa informacyjnego oraz hamulcem dla dalszego postępu technologicznego. Rynek zdominowany byłby przez kil­ka dużych firm, których prywatna polityka określałaby dalszy rozwój społe­czeństwa w dziedzinie informatyki i informacji. Większość przyznanych do tej pory patentów na oprogramowanie należy do USA i do Japonii, gdyż tam mechanizm ten funkcjonuje już od dłuższego czasu. Wprowadzenie patentów w Europie sparaliżowałoby przemysł programistyczny i postawiłoby kraje UE na pozycji konsumenta, gdyż zagraniczne patenty zaczęłyby obowiązy­wać także na terenie Unii.

Największym orędownikiem i zwolennikiem patentów na oprogramowanie jest środowisko prawnicze, które upatruje w nich źródło dużych zysków dla siebie. Przez programistów i inżynierów są one postrzegane natomiast, jako zbędne i szkodliwe. Prawo autorskie jest wystarczającym środkiem ochrony programu i nie ma potrzeby stosowania tu innych rozwiązań. Wręcz prze­ciwnie, pojawiają się głosy, że najlepszym rozwiązaniem dla sektora byłoby całkowite zniesienie patentowania na świecie.

Trusting Computing (TCPA)

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem, który można zaobserwować na ryn­ku komputerowym, jest zamiar wprowadzenia technologi Trusting Compu­ting. Duże korporacje, pod przykrywką zgrabnych haseł marketingowych obiecujących użytkownikowi bezpieczny komputer oraz bezpieczny Internet, w rzeczywistości próbują realizować swoją politykę przejęcia nad tym kon­troli. TCPA polega na autoryzacji działań użytkownika poprzez układy elek­troniczne wbudowane w komputer. Reguły autoryzacyjne będą musiały być na bieżąco aktualizowane, gdyż inaczej system operacyjny przestanie dzia­łać. Mimo iż teoretycznie przewidziana jest możliwość wyłączania TCPA, to w przypadku, gdy użytkownicy będą w dużym stopniu uzależnieni od firm wspierających tą technologię, dokonanie takiego wyboru nie pozwoli im sko­rzystać z komputera.

Połączenie TCPA ze zmonopolizowanym rynkiem dostawców sprzętu i oprogramowania jest bardzo niebezpieczne. W skrajnym przypadku mo­że prowadzić do kontroli informacji, ograniczania wolności wyboru i wol­ności słowa oraz do inwigilacji. W dobie społeczeństw informacyjnych jest to wręcz nie do pomyślenia. Zwrócenie uwagi na to zjawisko jest szczegól­nie ważne dlatego, że ten proces postępuje w ukryciu pod przykrywką haseł marketingowych sprzedających wizję bezpiecznego komputera. Większa część społeczeństwa nie traktuje komputerów i Internetu poważnie. Dodatkowo brak jest zrozumienia mechanizmów funkcjonujących w wirtualnym świecie, który zmierza do integracji z rzeczywistym, a korporacje nie są z oczywi­stych względów zainteresowane ich wyjaśnianiem. Jest to wyjątkowo sprzy­jający grunt do wprowadzania technologi TCPA i do lobbowania na jej rzecz w środowiskach decydenckich. W przyszłości, gdy Internet i komputery będą już nieodłączne w każdej dziedzinie życia, użytkownicy zostaną postawieni przed faktem dokonanym. Cofnięcie zapisów prawnych i rozwiązań techno­logicznych związanych z TCPA może być wtedy niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe. Społeczeństwo informacyjne może stanąć przed groźbą ukrytego totalitaryzmu.

Jest to duże zagrożenie dla Otwartego Oprogramowania. Producenci sprzętu i oprogramowania mogą poprzez reguły autoryzacyjne, zabronić instalowania programów WO/OSS lub pracy z dokumentami zapisanymi w otwartych formatach. Natomiast wyłączenie TCPA w świecie monopo­listów stosujących tą technologię i uzależnionych od nich użytkowników, spowoduje odsunięcie takiej jednostki na margines do podziemia wirtualnego świata, gdzie możliwy będzie tylko kontakt wewnątrz takiego środowiska, zaś praktyczne wykorzystanie komputera do komunikacji ze światem zewnętrz­nym może się okazać nawet niemożliwe.

Nieodpowiedni system edukacji

System edukacji w Polsce nie spełnia wymogów stawianych przez ideę spo­łeczeństwa informacyjnego. Nadal wśród nowych pokoleń obserwuje się brak umiejętności pracy z informacją. Obecna edukacja związana z komputerami i nowymi technologiami nie daje jej adeptowi swobody poruszania się w tej dziedzinie. Nauczanie zazwyczaj jest ograniczone do umiejętności posługiwa­nia się konkretnymi programami firmy Microsoft. W efekcie tego dorasta­ją nowe pokolenia uzależnione od monopolisty, które miały styczność tylko z rzeczywistością zamkniętego oprogramowania. Świat zamkniętego oprogra­mowania jest światem nastawionym na konsumpcję. Tu od samego początku istnieje podział na producentów i konsumentów. Idea wymiany, obowiązująca w Otwartym Oprogramowaniu, prowadzi natomiast do twórczego podejścia do świata. Posiada głęboki walor wychowawczy, który odpowiednio wykorzy­stany prowadzi do stworzenia świadomego i dojrzałego społeczeństwa, a nie tak jak się to obecnie obserwuje, do społeczeństwa ubogich konsumentów.

Uzależnienie od monopolisty

Obserwowane obecnie uzależnienie użytkowników od firmy Microsoft jest dużym problem dla Otwartego Oprogramowania. Jest to nie tylko uzależ­nienie technologiczne, ale i psychologiczne, będące wynikiem polityki mar­ketingowej FUD. Monopolista, wykorzystując swoją pozycję, narzuca wła­sne, zastrzeżone standardy techniczne, które nie są zgodne z tymi przyję­tymi przez niezależne komisje standaryzacyjne. Niedouczony i nieświadomy konieczności stosowania otwartych rozwiązań użytkownik, publikuje na stro­nach WWW i przesyła pocztą elektroniczną dane zapisane w zamkniętych formatach[7] lub tworzy mechanizmy funkcjonujące w oparciu o zastrzeżone standardy[8]. Odbiorcy tych treści, także nieświadomi i nie widzący w tym nic złego, uważają to za stan normalny i czują się zmuszeni do nabywania programów firmy Microsoft. W przyszłości sami będą powielać takie zacho­wania. Prowadzi to do samonapędzającego się mechanizmu, który ustanawia nowe, nieoficjalne standardy techniczne prowadząc w efekcie do wzmocnienia monopolu i utrudniając rozwój Otwartego Oprogramowania. Często nawet świadomość tego zjawiska, nie zmienia zachowań użytkownika, gdyż wzbu­dzone techniką FUD poczucie presji grupowej i obawa przed opuszczeniem trendu skutecznie uniemożliwia dokonanie wolnego i racjonalnego wyboru.

Niestabilność sceny politycznej i gospodarczej

Niestabilność globalnej sceny politycznej i gospodarczej, związana z za­grożeniami ze strony terroryzmu, nakładająca się w niektórych krajach z lo­kalnymi kryzysami ekonomiczno-politycznymi, powoduje niechęć wśród decy­dentów do zajmowania się tak pozornie błahymi sprawami, jak niezależność technologiczna i otwarte standardy w sytuacji, gdy w centrum zainteresowa­nia znajdują się pilniejsze problemy do rozwiązania. Dodatkowo społeczeń­stwa, opanowane poczuciem braku bezpieczeństwa i stabilności, gotowe są do poświęcenia wyższych idei takich jak wolność wyboru lub swoboda osobista dla poprawienia tej sytuacji.[9] Jest to bardzo sprzyjająca atmosfera dla grup lobbingowych związanych z dużymi korporacjami, chcącymi przeforsować za­pisy prawne wspierające ich interesy. Hasła takie jak bezpieczny komputer, bezpieczny Internet lub ochrona własności intelektualnej trafiają na podatny grunt i pod ich przykrywką wprowadzenie technologii TCPA lub przeforso­wanie dyrektywy o patentach na oprogramowanie na terenie UE może być znacznie łatwiejsze.

Ataki i pomówienia ze strony Microsoft

Otwarte Oprogramowanie jest poważnym zagrożeniem dla monopolu fir­my Microsoft, dlatego staje się częstym obiektem ataków z jej strony. Ze względu na charakter środowiska WO/OSS, które nie jest żadnym namacal­nym podmiotem gospodarczym, ale rozproszoną społecznością globalnej sie­ci komputerowej, jako jedyne możliwe metody walki z takim przeciwnikiem, bardzo często są stosowane działania nieetyczne, mające charakter propa­gandowy i manipulacyjny.[10] Jest to niekorzystne dla Otwartego Oprogra­mowania, gdyż w połączeniu z mechanizmami uzależniającymi użytkownika i marketingiem FUD, powstrzymują go od dokonywania wyborów w tym kierunku.

Zła agitacja

Wiele osób zafascynowanych ideami Otwartego Oprogramowania, agitu­jąc na jego rzecz, a nie rozumiejąc wszystkich aspektów technicznych i ekono­micznych z nim związanych, często nieświadomie uzyskuje odwrotny efekt. Zamiast mówiąc o otwartości, o idei wymiany i właściwie przedstawiając strukturę kosztów, mówią o darmowości. Zamiast o potencjale do­skonałości technologicznej, mówią o samej doskonałości technologicznej. W ten sposób Otwarte Oprogramowanie jako darmowe jest postrzegane jako dobro gorszej kategorii, zaś użytkownicy nastawieni na bierną konsump­cję, zwiedzeni doskonałością technologiczną i nie rozumiejący wartości idei wymiany oraz otwartego kodu źródłowego, szybko popadają w stan rozgo­ryczenia czując się oszukanymi w przypadku, gdy obietnice i wizje przed nimi roztoczone nie zostały w pełni spełnione. Zamiast pozyskiwać nowych zwolenników, środowisko WO/OSS zyskuje w ten sposób zagorzałych prze­ciwników.

Wnioski z analizy

Wyniki analizy SWOT pozwalają zauważyć tendencje występujące w Otwartym Oprogramowaniu i umożliwiają sformułowanie odpowiedniej strategii. Tabela 2.1 pokazuje przewagę Atutów nad Słabościami. Jest to przede wszystkim zasługa idei wymiany i modelu bazarowego. Analiza czyn­ników zewnętrznych (tab. 2.2) pokazuje natomiast, nieznaczną przewagę Za­grożeń nad Szansami. Jest to związane z negatywnym wpływem czynników polityczno-prawnych.

Najlepszą strategią dla Otwartego Oprogramowania w takim przypadku, jest niwelowanie Zagrożeń i pozwolenie Atutom działać. Narzędziem umożli­wiającym zrealizowanie tej strategi jest informacja i edukacja. Jest to klucz łączący Szanse i Zagrożenia. Im wyższa jest świadomość w społeczeństwie, tym bardziej szala przechyla się na stronę Szans, niwelując przy tym Za­grożenia. Jeżeli mniej jest niezależnej, łatwo dostępnej informacji na rynku, a społeczeństwo jest niedokształcone, to mechanizm ten działa w odwrotnym kierunku – na niekorzyść środowiska WO/OSS.

W ramach realizowania tej strategii należy prowadzić szeroką kampanię informacyjną w społeczeństwie na rzecz otwartych standardów i Otwarte­go Oprogramowania. Pozwoli to zmienić podejście do zagadnień związanych z technologią informacyjną i zrobić krok na przód, w kierunku budowania społeczeństwa informacyjnego. Doprowadzi to do wzrostu świadomości wśród użytkowników komputerów i zmniejszy podatność na manipulacje. Skutkiem tego będą świadome i samodzielne wybory oraz naciski na grupy decydenckie, w celu wymuszenia polityki wspierającej niezależność technologiczną i od­rzucającej wszelkie próby jej ograniczania. Pojawienie się tu odpowiednich zapisów prawnych działających na korzyść otwartych standardów, będzie sta­nowić sprzężenie zwrotne, które doprowadzi do powstania popytu na takie rozwiązania i przyczyni się do poprawy systemu edukacyjnego chcącego spro­stać wymaganiom rynku.


[1] Do wysokiej efektywności modelu bazarowego przyczynia się także opisana wcześniej możliwość uzyskania wsparcia z zewnątrz.

[2] Dotyczy to przede wszystkim użytkowników instytucjonalnych.

[3] Brak autonomii oraz klauzule o braku gwarancji w treści licencji.

[4] Od angielskich słów Fear, Uncertainty, Doubt (Strach, Niepewność, Zwątpienie).

[5] Niestety w Polsce zrozumienie problemu nadal jest niewielkie, aczkolwiek odnotowano już drobne sukcesy na tym polu. Więcej na ten temat można przeczytać na stronach organizacji RWO [2].

[6] Przykładem jest firma Microsoft, która korzystając ze swojej pozycji zamierza wpro­wadzić technologię TCPA.

[7] Dotyczy to głównie wewnętrznych formatów programu MS Office.

[8] Przykładem są internetowe serwisy bankowe, które działają tylko pod przeglądarką MS Internet Explorer.

[9] Zjawisko to jest określane jako piramida potrzeb według Maslowa.

[10] Przykładem mogą być oskarżenia ze strony firmy SCO skierowane przeciwko syste­mowi GNU/Linux. Więcej informacji na temat tej sprawy można znaleźć na stronach internetowych FSF.