Określenie Atrakcyjności Rynkowej i Pozycji Rynkowej

Głosuj na tę pracę

Określenie Atrakcyjności Rynkowej i Pozycji Rynkowej pozwala obliczyć Prawdopodobieństwo Sukcesu Strategicznego (PSS) ze wzoru [8]:

przy czym graniczna wartość PSS równa się 0,5. Poniżej tej wartości przyjmuje się, że firma nie ma szans na rozwój. Graficznie przedstawia się na wykresie jako obszar ograniczony przez prostą pionową przechodzącą w punkcie wyliczonym jako AR i prostą poziomą przechodzącą przez punkt reprezentujący PR, a pozostałe linie brzegowe oznaczone przez „0” (ćwiartka prawy-dół – boki zaznaczono na kolor czerwony).

Przykładowo dla AR = 0,41 i PR = 0,61 prawdopodobieństwo sukcesu strategicznego liczbowo wynosi 0,51, a graficznie reprezentuje zaznaczony obszar (o zielonych bokach). PSS niewiele przekracza wartość graniczną, a więc w tym przykładzie proponowane działania strategiczne są na granicy osiągnięcia sukcesu strategicznego – działalność w oparciu o czynniki wyszczególnione w analizie (tabelach) jest dla firmy obarczona dość znacznym ryzykiem. Obliczenie wielkości tego ryzyka jest możliwe np. w oparciu o teorię inżynierii ekonomicznej.

Łatwe przejście z etapu analizy strategicznej do planowania strategicznego jest ważną zaletą metody SWOT.

Dzięki określeniu mocnych stron i szans, a także słabych stron i zagrożeń mogą one służyć do generowania szczegółowych celów i zadań organizacji, których agregacja pozwoli sformułować strategie funkcjonalne, a później strategię ogólną organizacji. Te szczegółowe zadania i cele rodzą się w wyniku kojarzenia każdej zidentyfikowanej mocnej i słabej strony z każdą wytypowaną szansą i z każdym zagrożeniem w otoczeniu. Ilościowe rozmiary generowania pomysłów wyznacza wielkość tabele na rys. 45 i 46.

Każda para tworzona przez mocną lub słabą stronę firmy oraz przez zagrożenie lub okazję związane z otoczeniem wyznacza ramy szczegółowego problemu. W zależności od potencjalnej sytuacji strategicznej
(SO, WO, ST, WT) można wydzielać (strukturalizować) problemy posługując się podstawowymi pytaniami typu [8]:

  • jak daną mocną stronę organizacji wykorzystać w kontekście nadarzającej się konkretnej okazji (pojawiającej się szansy)?
  • Jak poprawić te funkcje, te obszary działalności firmy, które uznano za słabe strony, i jak przez ten kierunek aktywności wykorzystać konkretne szanse tkwiące w otoczeniu?
  • Jak wykorzystać potencjał w postaci konkretnej mocnej strony firmy, aby przeciwdziałać danemu zagrożeniu otoczenia?
  • Jakie należy podjąć działania, jeżeli konkretne zagrożenie jest potęgowane istnieniem konkretnej strony?

Odpowiedzi na te pytania umożliwiają generowanie dopuszczalnych rozwiązań zidentyfikowanych problemów, które mogą przybrać postać szczegółowych zadań. Z jednego skojarzenia prowadzącego do zidentyfikowania jednego problemu można wygenerować kilka zadań- pomysłów (rys 48). Listę szczegółowych zadań-pomysłów należy zweryfikować za pomocą techniki identyfikującej zbieżność między nimi (synergię).

Rys. 50. Analiza zbieżności zadań.

Źródło: Krupski R. red. „Zarządzanie Strategiczne, koncepcje – metody”, Wyd. AE. im. Langego we Wrocławiu, Wrocław 1998, s. 148

Ostateczna lista zadań, szczegółowych celów powstaje ze zbieżnych i neutralnych zadań-pomysłów. Nie uwzględniane sprzeczne zadania-pomysly nie są całkowicie eliminowane. Wykorzystuje się je w sytuacji, gdy okoliczności realizacji zadań spowodują konieczność ich zmiany.

Ostatni etap procedury tworzenia strategii obejmuje agregację zadań, szczególnych celów w strategie funkcjonalne (programy funkcjonalne), strategie domen (podstawowych form działania) i strategii ogólnych firmy.

Strategie funkcjonalne formułuje się następująco: wstępnie ex ante, przyjmuje się rodzaje strategii funkcjonalnych np.: marketingowa, produkcyjna (technologiczna), personalna, finansowa, kosztowa. Wygenerowane zadanie grupuje się pod hasłami odpowiednich strategii funkcjonalnych. Następnie tak pogrupowane zadania próbuje się uogólnić jednym lub dwoma zadaniami.

Strategie dotyczące poszczególnych domen formułuje się podobnie. Poszczególne zadnia grupuje się zgodnie z domenami, których dotyczą. Następnie wyodrębnione w ten sposób grupy zadań próbuje się uogólnić w strategie domen. Przy tym sposobie agregacji część zadań sformułowanych w kategoriach funkcjonalnych pozostaje poza przydziałem do grup dotyczących poszczególnych domen.

Strategie ogólne formułuje się przyjmując rożne kryteria grupowania zadań oraz wygenerowanych już strategii funkcjonalnych i strategii domen. Dobrym podziałem jest wyróżnienie działań zewnętrznych i wewnętrznych firmy. Pierwsze z działań można podzielić na te, które dotyczą klientów i konkurentów, oraz na te, które są skierowane do różnych innych podmiotów (organizacji społecznych, politycznych, urzędów, różnych grup interesów itp.). Te drugie natomiast obejmują wewnątrzorganizacyjne, działania restrukturalizacyjne, minimalizujące koszty, preferujące rozwiązania wyróżnionych grup interesów w firmie. Uogólnienie zadań, które zostaną przypisane do jednej bądź do drugiej grupy, będzie jednocześnie formułowaniem strategii zewnętrznej i wewnętrznej na poziomie firmy jako całości.

Wśród całościowych metod oceny strategicznej na wyróżnienie zasługuje stosowany w firmie General Motors, skomputeryzowany program PIMS (Profit Impact of Market Strategy). Podstawową filozofią tej metody jest przekonanie w obiektywne prawa rynkowe, które egzemplifikuj ą się w formie przede wszystkim efektywnościowych wskaźników finansowych firm, będących przedmiotem analizy. Kilkaset informacji o firmie, które należy zgromadzić, porównuje się z bankiem historycznych sytuacji i podjętych wtedy decyzji strategicznych różnych firm. Odpowiednie związki korelacyjne stanowią podstawę diagnozy i ewentualnego generowania zalecanych strategii. Kluczowym wskaźnikiem oceny działalności firmy jest wskaźnik rentowności majątku całkowitego ROA (Return on Assets), a następnie wskaźnik kapitału własnego ROE (Return On Equity). Z uwagi na fakt, że wskaźnik ROE jest iloczynem wskaźników: rentowności majątku, obrotowości majątku całkowitego TAT i wskaźnika dźwigni finansowej – mnożnika kapitału własnego EM, wskaźnik ROE jest syntetycznym wyrazem nie tylko zysku netto i kapitału własnego, lecz także przychodów ze sprzedaży i całego majątku. Stosując odpowiednie rozliczenia przyczynowe, można ustalić wpływ poszczególnych wskaźników cząstkowych na ten syntetyczny wskaźnik rentowności kapitału własnego.   Głównymi determinantami są względny udział w rynku, względna jakość wyrobu oraz kapitałochłonność.

Analiza cyklu koniunkturalnego według szkoły austriackiej w teorii i praktyce

5/5 - (1 vote)

praca magisterska

Prace inspirujące powstanie szkoły austriackiej datują się na piętnasty wiek, kiedy to późni scholastycy, m.in. Bernardyn z Sienny (1380-1444), Francisco de Vio (1468-1534), i F. de Vitorii (1458-1546), będący następcami Świętego Tomasza z Akwinu, poszukiwali wyjaśnienia ludzkiego działania i organizacji społeczeństwa. Późni scholastycy uznawali, „że drogą do zrozumienia ekonomii jest refleksj ą nad tym, jakie preferencje, cele, poglądy i zamiary mają same osoby podejmujące działania na polu ekonomii oraz obserwacja tego, jak wpływają one na świat fizyczny z jego ograniczonymi zasobami” . Późnych scholastyków z nurtem austriackim łączy teoria wartości. Wartość usługi lub towaru to nie tyle obiektywnie istniejące własności tego towaru, ale informacja, jak poszczególne osoby indywidualnie cenią dany towar. Oznacza to, że wartość ekonomiczna jest kategorią subiektywną, a nie obiektywną.

Poglądy późnych scholastyków były tożsame z zasadą sformułowaną przez głównego przedstawiciela szkoły austriackiej, L. von Misesa: „podstawowym zadaniem ekonomisty jest mówić rządom o tym, czego im nie wolno” . Sprzeciwiali się kontroli cen, podatkom i wszelkim regulacjom dławiącym przedsiębiorczość.

Kontynuatorem myśli scholastycznej był ekonomista irlandzkiego pochodzenia – R. Cantillon (1680-1734), autor pierwszego traktatu ekonomicznego „Essay on the nature of trade in general”, w którym postrzegał ekonomię jako odrębny obszar badań. Na poglądach R. Cantillona wzorowali się przedstawiciele szkoły austriackiej: pieniądz wkracza do gospodarki stopniowo, zmieniając ceny w kolejności, wynikającej z faktu, iż pewne grupy obywateli o określonych preferencjach uzyskuj ą nowe pieniądze jako pierwsi. Podczas procesu dostosowywania się cen dochodzi do zmian względna relacja cen i dlatego zachodzą dostosowania ilościowe[1] [2] [3].

Do Cantillona nawiązywał A.R.J. Turgot (1727-1781), prorynkowy minister finansów za czasów Ludwika XVI. Jego prace ekonomiczne, choć nieliczne, są bardzo znaczące. W „Value and Money” przedstawił wybór ekonomiczny jako subiektywne odzwierciedlenie preferencji jednostki. Z późnymi scholastykami łączyło go przekonanie, iż państwo nie powinno nadawać specjalnych przywilejów poszczególnym gałęziom gospodarki.

Pomimo teoretycznego zaawansowania tradycji preaustriackiej, to szkoła brytyjska końca osiemnastego wieku stała się dominującą siłą, głównie ze względów politycznych.

Powstanie szkoły – czasy Carla Mengera

Publikując w 1871 roku „Podstawy ekonomii”, C. Menger (1840-1921), uznawany za założyciela właściwej szkoły austriackiej, zwanej również psychologiczną, reaktywował scholastyczne i francuskie podejście do ekonomii. „Szkoła austriacka to nie tylko instytucja akademicka, ale również specyficzny sposób myślenia, metoda badawcza i zakres badań”[4]. Dzieło C. Mengera zmieniło sposób postrzegania przez ekonomistów procesów wartościowania i tworzenia cen zasobów. Wraz z L. Warlasem i W.S. Jovenesem C. Menger opracował teorię użyteczności marginalnej. Ponadto C. Menger stworzył i konsekwentnie wykorzystywał prakseologiczną (opartą na ludzkim działaniu) metodę prowadzenia badań teoretycznych w ekonomii.

Tworząc swoj ą teorię ekonomii, założyciel szkoły austriackiej nie zamierzał dyskredytować dokonań ekonomii klasycznej. „Intencją C. Mengera była raczej rekonstrukcja teorii klasycznej ekonomii przez ugruntowanie podażowo-popytowej teorii ceny i teorii monetarnej kalkulacji w wyborach i działaniach konsumentów, oraz naprawa jej nadbudowy przez zaleczenie rozziewu miedzy teorią ceny a teorią dystrybucji”[5].

Istotny wpływ na szkołę austriacką miał wkład C. Mengera w rozwój teorii dóbr. Dobra zostały podzielone na „dobra ekonomiczne” i „dobra nieekonomiczne.” Dobra ekonomiczne to takie, które występują w ilości niepozwalającej w pełni zaspokoić ludzkich potrzeb. Z kolei ilość dóbr nieekonomicznych przekracza liczbę potrzebną do usatysfakcjonowania potrzeb ludzkich. Dobra nieekonomiczne charakteryzuj ą się nadobfitością, więc konsument nie musi ekonomizować swoich wyborów, tak jak ma to miejsce w przypadku dóbr ekonomicznych. Niestety, w świetle współczesnej teorii ekonomii wszystkie dobra są rzadkie i nie ma dóbr wolnych od kosztów. Dobra naturalne, takie jak lasy, plaże lub czysta woda, i usługi dostarczane konsumentowi bezpłatnie, na przykład szkolnictwo podstawowe i ochrona zdrowia, nie wiążą się z żadnym kosztem alternatywnym dla konsumenta. „Nie oznacza to jednak, że są to dobra wolne z punktu widzenia społeczeństwa. Bezpłatna ochrona zdrowia czy oświata wymaga zaangażowania zasobów, które mogłyby być użyte przez społeczeństwo w inny sposób – pojawia się koszt alternatywny, jaki ponosi całe społeczeństwo”[6] [7].

Według następnej klasyfikacji, dobra zostały podzielone na dobra „niższego” i „wyższego rzędu.” Pierwsze z nich to dobra konsumenckie, np. chleb, który służy do zaspokojenia bezpośrednich potrzeb ludzkich. Według C. Mengera „związek przyczynowy między chlebem i wypełnieniem jednej z naszych potrzeb jest bezpośredni” . Czynniki produkcji, będące dobrami wyższego rzędu, zaspokajają ludzkie potrzeby w sposób pośredni. Przykładowo: mąka, piece i praca piekarzy to dobra drugiego rzędu, gdyż dopiero w wyniku włączenia tych czynników do procesu produkcji w celu uzyskania pewnej ilości chleba, staj ą się dobrami pośrednio zaspokajaj ącymi potrzeby konsumentów. Praca młynarzy i młyny, a także pszenica są dobrami trzeciego rzędu, uzyskuj ącymi wartość dobra poprzez wykorzystania tych czynników w produkcji dobra drugiego rzędu. Ten sam tok rozumowania ma zastosowanie dla dóbr czwartego, piątego i wyższych rzędów. C. Menger przedstawia to w następujący sposób: „proces, za pomocą, którego dobra wyższych rzędów są stopniowo przemieniane w dobra niższych rzędów, i dzięki któremu są one przeznaczane ostatecznie do satysfakcjonowania ludzkich potrzeb nie jest nieregularny, lecz podlega, jak wszystkie inne procesy przemiany, prawu przyczynowości”[8]. Przyjęty przez Mengera podział na dobra niższego i wyższego rzędu powiązany jest z rolą kapitału w procesie produkcji, gdyż większy zasób kapitału pozwala przedsiębiorcom inwestować w dobra wyższych rzędów. Taka produkcja jest bardziej czasochłonna, co wynika z używania okrężnych (roundabout) metod produkcji, ale przynosi korzyść w postaci większej ilości wytworzonych dóbr. Tak uj ęta heterogeniczność kapitału została później wykorzystany przez Misesa i Hayeka do stworzenia unikalnej teorii cykli koniunkturalnych.

Z powyższego podziału dóbr wynika teoria wartości i ceny, zaprezentowana w „Podstawach ekonomii”. C. Menger argumentuje, iż jedynie zaspokojenie potrzeb w sposób bezpośredni liczy się dla konsumentów. Dobra pierwszego rzędu posiadają wartość tylko, dlatego, iż ludzie są świadomi zależności pomiędzy satysfakcją, wynikającą z zaspokojenia konkretnych potrzeb oraz konsumpcji danej ilości tych dóbr. Skutkuje to przypisywaniem poszczególnym dobrom wartości ze względu na istotność potrzeb, które zostają zaspokojone.

Czynniki produkcji, czyli dobra wyższych rzędów, biorące udział w produkcji dóbr konsumenckich, nie posiadają bezpośredniego związku z zaspokajaniem ludzkich potrzeb, ale poprzez przyczynowo-skutkowe procesy produkcji, pośrednio je zaspokajają. Zatem wartość czynników produkcji zależy od użyteczności dóbr konsumenckich. „Jeśli wartość dóbr wyższego rzędu jest zależna od spodziewanej wartości dóbr niższego rzędu, których produkcji służą, (…) to koszty produkcji, niebędące niczym innym niż sumami cen, płaconych za różnorodne rodzaje dóbr wyższych rzędów, nie mogą w żaden sposób determinować cen dóbr konsumenckich, ponieważ koszty ich samych są ostatecznie determinowane przez te ceny” .

Procesy zamiany dóbr wyższego rzędu w dobra niższego rzędu (produkcja) i przypisywanie dobrom wyższego rzędu wartości dóbr niższego rzędu (przypisywanie) są połączonymi procesami przyczynowymi, co nierozerwalnie wiąże się z pojęciem „czasu”. Ponieważ nie da się wyeliminować czasu oddzielaj ącego gospodarowanie dobrami wyższego rzędu i rozporządzanie odpowiednimi dobrami niższego rzędu, to trzeba zaakceptować fakt, iż proces produkcji z natury jest niepewny. Produkcję podejmuje się w celu zaspokojenia przyszłych potrzeb, więc sukces rynkowy producenta zależy od trafności przewidywań, co do popytu na poszczególne dobra w przyszłości. W dużej mierze zależy on od wiedzy, jaką posiadają uczestnicy gry rynkowej.

Menger, uznając ekonomię za naukę o ludzkim działaniu, przygotował swoim następcom, głównie L. von Misesowi i F.A. von Hayekowi, przedpole, by mogli stawiać opór przedstawicielom myśli socjalistycznej. Unikalna metodologia, która zostanie szerzej omówiona w dalszej części rozdziału, była przyczyną sporu pomiędzy C. Mengerem, a reprezentantami niemieckiej szkoły historycznej – m.in. G. von Schmollerem (1838 -1917). Negowali oni istnienie uniwersalnych praw w ekonomii. Uważali, że „ekonomia polityczna powinna zajmować się opisem poglądów ekonomicznych w poszczególnych epokach, w powiązaniu z wszechstronnym opisem rozwoju konkretnego narodu” . W „Studiach nad metodą nauk społecznych, a w szczególności ekonomii politycznej”, opublikowanych w 1883 roku, C. Menger argumentował, iż ograniczenie przedmiotu nauki ekonomicznej jedynie do opisu historycznych zjawisk społeczno-gospodarczych jest szkodliwe i metodologicznie niesłuszne. Polemika pomiędzy przedstawicielem szkoły austriackiej a G. von Schmollerem, przerodziła się w ostry spór i otrzymała nazwę „spór o metodę.” [9] [10]

Pomimo upływu ponad 130 lat od ukazania się „Podstaw ekonomii”, twórczość C. Mengera można uznać za bardzo dokładne i ponadczasowe wyjaśnienie ekonomicznego sposobu myślenia. Potwierdzeniem tego może być fakt, że kolejne pokolenia przedstawicieli szkoły austriackiej czuły się studentami założyciela szkoły austriackiej i „wychowankami” jego dzieła. L. von Mises odnosząc się do mengerowskiego postrzegania ekonomii przyznał się, „że dzieło to zrobiło z niego ekonomistę” .

[1]   Sirico R.A., Powiązani myśli późnych scholastyków i szkoły austriackiej ze współczesną katolicką myślą ekonomiczną.

[2]   Czym jest „Ekonomia Austriacka ”?

[3]   Snowdon B., Vane H., Wynarczyk P., Współczesne nurty teorii makroekonomii, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998, s. 373.

[4]   Machlup F., Ludwig von Mises: a scholar who would not compromise.

[5]   Salerno J., Carl Menger.

[6] Kamińska T., Kubska-Maciejewicz B., Laudańska-Trynka J., Teoria podejmowania decyzji przez podmioty rynkowe, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2002, str. 12.

[7]   Salerno J., CarlMenger, op.cit.

[8]   Ibidem.

[9]   Ibidem.

[10]  Stankiewicz W., Historia myśli ekonomicznej, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1998, s. 205.

Metody analizy strategicznej, jako narzędzia oceny i formułowania strategii

Głosuj na tę pracę

praca magisterska z Łodzi

Punktem wyjścia do formułowania strategii jest pozycja strategiczna przedsiębiorstwa, wyznaczona przez czynniki zewnętrzne (otoczenie) i wewnętrzne (organizację). Pozycja strategiczna jest podsumowaniem rzetelnie przeprowadzonej analizy strategicznej i jednoznacznie określa możliwości działania firmy. Pozwala zakwalifikować organizację do jednej z trzech kategorii:   rozwojowej, nierozwojowej lub o zróżnicowanych możliwościach rozwoju.

Analiza strategiczna może być realizowana metodą analityczną lub syntetyczną. Metoda analityczna polega na niezależnej ocenie poszczególnych składników otoczenia i zasobów firmy, a więc na analizie mikro i makrootoczenia, a dalej na analizie firmy. Syntetyzacja ocen poszczególnych, elementarnych składników otoczenia oraz zasobów firmy następuje w umysłach strategów opracowujących strategię, a jej metoda jest pochodną wiedzy oraz doświadczenia decydentów. Zwykle wydzielenie tych elementów następuje w kategoriach szans i zagrożeń (otoczenie), jak również mocnych i słabych stron (dla organizacji).

Drugim podejściem do analizy strategicznej jest podejście syntetyczne. Ocena taka prowadzona jest z reguły przy zastosowaniu do porównań rezultatów przedsiębiorstw w sektorze w postaci np. średniej rentowności. Zastosowanie ma tutaj zasada sprzężenia zwrotnego: ocena otoczenia poprzez ocenę rezultatów firm działających w tym otoczeniu (profil ekonomiczny sektora). Syntetyzacja najważniejszych składników mikrootoczenia, a także zasobów firmy następuje w oparciu o agregację wielu kryteriów uznanych w danej metodzie za ważne. Każde kryterium ocenia się przyznając punkty w skali 1-5, określające intensywność występowania danego kryterium. Ważność kryterium ocenia się przyjmując odpowiednie wagi, których suma dla wszystkich kryteriów równa się jedności (tzw. wielowymiarowa analiza porównawcza). Ocena atrakcyjności poszczególnych sektorów z punktu widzenia rozwoju przedsiębiorstw musi być uzupełniona o ogólne dane makroekonomiczne (z makrootoczenia).

Korzystnie jest prowadzić ocenę sektorową przy użyciu obu metod, gdyż uzyskuje się pełniejszy obraz sytuacji. Podejście analityczne może nie obejmować niektórych elementów (mogą one nie zostać dostrzeżone przez analityków), a w szczególności wzajemnych powiązań różnych elementów otoczenia, które w praktyce są trudne do sprecyzowania i oceny. Czasami analizy może charakteryzować brak spójności. Podejście syntetyczne, poprzez porównywania wyników organizacji, uwzględnia wszystkie możliwe składniki i powiązania między nimi, wpływające na działalność firmy w tym sektorze (regionie). Podejście syntetyczne ma wiele zalet, ale istotnym warunkiem stosowania, jest ograniczenie jej do krajów o dobrze wykształconej gospodarce rynkowej. W Polsce należy stosować przede wszystkim podejście analityczne, gdyż dotychczasowe rezultaty firm nie odzwierciedlają potencjalnych możliwości poszczególnych sektorów (atrakcyjności inwestycyjnej). Fakt, że polskie przedsiębiorstwa (czasami przestarzałe, źle i zarządzane) radzą sobie źle w danym sektorze, nie świadczy o tym, że jest to sektor mało atrakcyjny i odwrotnie: dobre wyniki nie przesądzają o jego wysokiej atrakcyjności. [109 s. 161].

Średnia lub nawet niska atrakcyjność sektora może wynikać nie tyle z obiektywnych cech sektora, co z niskiej jakości firm danego sektora. Różnice między zasobami, a szczególnie umiejętnościami zarządzania oraz zasobami finansowymi firm nowoczesnych, a także działających w nowoczesnych sektorach w porównaniu z tradycyjnymi jest duża. Zatem firma nowoczesna wchodząca na rynek opanowany przez firmy tradycyjne ma od razu dużą przewagę konkurencyjną i dobre warunki wzrostu. Firmy nowoczesne często stosują tę strategię [109 s. 162].

Większość stosowanych w praktyce metod prezentacji pozycji przedsiębiorstwa ma charakter statyczny, tzn. pokazuje obecną pozycję przedsiębiorstwa. Wyznaczenie pozycji organizacji w przyszłości nadaje prezentacji dynamiczny charakter, ale wiąże się z odgadnięciem zmian w otoczeniu dla różnych wariantów strategii.

Analiza podstawowych zasad z wytrzymałości materiałów

Głosuj na tę pracę

Wprowadzenie

Mechanika zajmuje się nauką ruchu ciał w przestrzeni oraz w czasie, bez względu na stan skupienia, w którym ciała występują w przyrodzie.[1]

Mechanikę techniczną dzielimy na dwa działy tj. mechanikę ogólną i wytrzymałość materiałów.[2]

Wytrzymałość materiałów jest nauką stosowaną, zajmującą się badaniem zjawisk występujących w ciałach rzeczywistych (odkształcalnych). Głównym jej zadaniem jest określenie wytrzymałości i sztywności urządzenia, konstrukcji lub elementu maszyny, czyli określenie odporności na zniszczenie.[3]

W celu poznania właściwości mechanicznych materiału przeprowadza się w laboratoriach wytrzymałościowych różnego rodzaju badania doświadczalne. Rozróżniamy dwa rodzaje badań laboratoryjnych. Do pierwszej grupy zaliczamy badania podstawowe, znormalizowane, dotyczące ustalenia własności samego materiału (statyczna próba rozciągania, statyczna próba ściskania, próby twardości). Do grupy drugiej należą badania specjalistyczne, mające na celu określenie zachowania się elementów lub całych konstrukcji pod obciążeniem zewnętrznym (badania z zastosowaniem tensometrii elektrooporowej, badania ultradźwiękowe, drgań, zmęczeniowe, udarowe, elastooptyczne).

Znormalizowane próby wytrzymałościowe powinny być wykonywane ściśle według zaleceń Polskich Norm. Dotyczy to przygotowania próbek, przeprowadzenia samej próby, interpretacji wyników i stosowania jednolitych oznaczeń. Ze względu na zachowanie się przy rozciąganiu i ściskaniu wszystkie materiały możemy podzielić na plastyczne i kruche. Elementy z materiałów plastycznych mogą być poddawane dość dużym obciążeniom i ulegają zniszczeniu dopiero przy znacznych odkształceniach. Do takich materiałów należą stale niskowęglowe, miedź, aluminium, ołów etc. Elementy z materiałów kruchych odkształcają się nieznacznie i ulegają zniszczeniu już przy bardzo małych obciążeniach. Do materiałów kruchych należą: żeliwo, kamień, beton, szkło, stale o dużej zawartości węgla etc.

Cel i zakres pracy

Celem pracy magisterskiej jest opracowanie strony interaktywnej z zakresu podstawowych pojęć wytrzymałości materiałów czyli: rozciąganie, ścinanie, ściskanie, zginanie i skręcanie, a następnie opracowanie multimedialnej pomocy dydaktycznej z zakresu belek prostych – przykłady zadań, które będą wykorzystane w zajęciach z mechaniki technicznej


[1] Mechanika techniczna „Władysław Siuta”

[2] Mechanika techniczna „Władysław Siuta”

[3] „Mechanika Techniczna” Statyka i Wytrzymałość Materiałów Tom 1 – Jan Misiak

Faktoring

5/5 - (1 vote)

Faktoring jest jednym ze sposobów na poprawienie płynności bieżącej firmy oraz krótkoterminowe finansowanie działalności gospodarczej. Zaliczany jest on do kategorii umów nienazwanych, ale uznaje się go za alternatywę kredytu obrotowego[1]. Podstawową zaletą faktoringu jest przyspieszenie rotacji należności, a wraz z tym skrócenie okresu oczekiwania na środki pieniężne. Szybki cykl rotacji środków pieniężnych, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowych terminów płatności zobowiązań, pozwala przedsiębiorstwu na uzyskanie swoistego „kredytu kupieckiego u instytucji faktoringowej”.

Faktoring polega na nabywaniu pieniężnych wierzytelności handlowych przez faktora (bank lub firmę faktoringową), za określonym wynagrodzeniem, z przejęciem lub bez przejęcia ryzyka niewypłacalności dłużnika. W praktyce nabywane są jedynie wierzytelności krótkoterminowe, o terminach płatności od 14 dni do 120 dni[2].

Umowę faktoringu zawieraj ą dostawca towarów lub usług, czyli faktorant, oraz nabywca wierzytelności, czyli faktor. Odbiorca towarów lub usług (dłużnik faktoringowy) jest uczestnikiem transakcji, ale nie jest stroną zawieranej umowy. Zawarcie umowy faktoringowej nie jest jednak możliwe, jeżeli dłużnik w umowie z dostawcą zamieści klauzulę zakazującą cesji wierzytelności na osobę trzecią[3].

Przedmiot umowy faktoringu obejmuje cesję wierzytelności oraz szereg usług dodatkowych. W ich skład wchodzą m.in. inkaso należności, wystawianie monitów, windykacja należności, analiza sytuacji ekonomicznej dłużników, udzielanie kredytów i pożyczek, prowadzenie księgowości i dokonywanie rozliczeń finansowych transakcji. Zawarcie umowy powoduje w sensie prawnym zmianę wierzyciela – zamiast faktoranta staje się nim faktor. Należy jednak podkreślić, że instytucja faktoringowa nie przejmuje zobowiązań zbywcy wierzytelności, a w szczególności nie ponosi odpowiedzialności z tytułu gwarancji i rękojmi za wady fizyczne i prawne towarów będących przedmiotem sprzedaży[4].

Rodzaje zawieranych umów faktoringowych dzielone są według kilku kryteriów[5]:

a) umiejscowienia ryzyka niewypłacalności dłużnika:
■ faktoring właściwy (pełny, bez regresu),
■ faktoring niewłaściwy (niepełny, z regresem),
■ faktoring mieszany,

b) sposobu wypłacania środków pieniężnych:
■ zaliczkowy (awansowy),
■ dyskontowy,

c) zasad informowania dłużnika o skupie wierzytelności:
■ otwarty (jawny),
■ półotwarty,
■ tajny (cichy),

d) miejsca działalności podmiotów uczestniczących w transakcji:
■ międzynarodowy,
■ krajowy.

W przypadku faktoringu właściwego (pełnego, bez regresu) całość ryzyka przejmuje faktor, który egzekwuje należność w terminie jej wymagalności we własnym imieniu i na własny rachunek. Przelana wierzytelność nie wraca już nigdy do zbywcy (faktoranta), więc nie istnieje obawa, że zostanie on obarczony koniecznością jej ściągnięcia od odbiorcy towaru. W przypadku faktoringu niewłaściwego (niepełnego, z prawem regresu) ryzyko pozostaje po stronie zbywcy wierzytelności – jeżeli dłużnik odmówi zapłaty, faktorant będzie musiał uczynić to za niego. Faktoring mieszany polega natomiast na ustaleniu limitu kwotowego, do którego wykupywane są należności w trybie faktoringu właściwego. Powyżej tego limitu stosowany jest faktoring niewłaściwy. Oznacza to, że ryzyko związane z należnościami, które przekraczają ten limit, pozostaje po stronie faktoranta.

Faktoring zaliczkowy, wyróżniany z uwagi na sposób otrzymania zapłaty od faktora, polega na wypłacie przez faktora jedynie części sumy odkupionej wierzytelności i utworzeniu
funduszu gwarancyjnego z pozostałej części. W sytuacji spłaty wierzytelności przez dłużnika, jest on zwracany faktorantowi, po pomniejszeniu o należne odsetki i prowizje. W przypadku umowy faktoringu dyskontowego wypłacana jest od razu całość kwoty, pomniejszona o odsetki i prowizje.

Umowa faktoringu otwartego (jawnego) przewiduje niezwłoczne powiadomienie dłużnika o fakcie zawarcia umowy faktoringowej. Czasami zbywca nie życzy sobie jednak powiadomienia dłużnika. Nie występuje ono w przypadku faktoringu tajnego (cichego), który oferowany jest jednak raczej niechętnie. Formą pośrednią pomiędzy faktoringiem otwartym i tajnym jest faktoring półotwarty, w którym do powiadomienia dłużnika dochodzi w momencie wezwania go do zapłaty.

Korzystanie z faktoringu ma niewątpliwie szereg zalet, ale istnieją także pewne wady. Zestawienie istotnych korzyści i wad, związanych ze stosowaniem faktoringu, zostało przedstawione w tabeli 10.

Tabela 10. Zalety i wady systemu faktoringowego

ŹRÓDŁO

FINANSOWANIA

ZALETY

WADY

Faktoring

•     możliwość zaliczenia opłat (odsetki, prowizje, marże) do kosztów uzyskania przychodu,

•     likwidacja skutków opóźnień płatniczych odbiorców,

•     redukcja wydatków administracyjnych, dotyczących windykacji należności,

•    uproszczona procedura realizacji umowy,

•     przyspieszenie obiegu kapitału obrotowego (poprawa płynności finansowej, generowanie wyższych zysków),

•     z reguły brak dodatkowych zabezpieczeń majątkowych,

•     możliwość negocjowania dodatkowych pożyczek i kredytów,

•    pozytywny wpływ na strukturę kapitałową (bilansową), poprawa wskaźników ekonomicznych,

•    poprawa wizerunku firmy,

•     możliwość wydłużania odbiorcom terminów płatności faktur,

•     możliwość korzystania z rabatów oferowanych przez dostawców,

•     dostęp do kompleksowej obsługi prawno-finansowej.

•     wysokie koszty obsługi systemu,

•     osłabienie powiązań faktoranta z klientami,

•     faktoring może być postrzegany jako oznaka słabości finansowej przedsiębiorstwa,

•     dublowanie funkcji administracyjnych,

•     reorganizacja obiegu dokumentów w firmie.

Źródło: M. Barowicz, Faktoring…, op. cit.

Przedsiębiorstwo stosujące faktoring może dzięki niemu finansować wzrastające potrzeby na kapitał obrotowy w firmie, bez pogorszenia relacji kapitałów własnych do kapitałów obcych w przedsiębiorstwie. Stosowanie faktoringu wywołuje w przedsiębiorstwie zmiany jedynie w pozycjach aktywów bilansu firmy – jest to zamiana należności na środki pieniężne. Dla porównania: zaciągnięcie kredytu obrotowego powoduje zmiany zarówno aktywów, jak i pasywów bilansu firmy – wzrasta kapitał obcy, a po stronie aktywów rosną wielkości środków pieniężnych. Sprawia to, że przedsiębiorstwa, które oddają należności do faktorowania, uzyskują wyższe wskaźniki rentowności majątku oraz korzystniejsze wskaźniki ogólnego zadłużenia, co nie ogranicza możliwości zaciągania kolejnych kredytów[6]. Uzyskane dzięki faktoringowi środki pieniężne mogą być wykorzystane m.in. do uzyskania u dostawców rabatów przy zakupach gotówkowych, co pozwala na większą swobodę w kształtowaniu cen na produkty i usługi oraz określaniu terminów płatności. Podnosi to konkurencyjność przedsiębiorstwa na rynku i korzystnie wpływa na jego płynność finansową.

Jedną z najistotniejszych wad, pomijając kwestię kosztów faktoringu, które kształtują się czasami stosunkowo wysoko, jest ograniczenie kontaktów z dostawcami, a przez to osłabienie wzajemnych powiązań. Istotne jest również niebezpieczeństwo popadnięcia w zależność od faktora, gdy przejmuje on fakturowanie i ewidencjonowanie operacji z klientami[7]. Dyskusyjną wydaje się być kwestia postrzegania stosowania faktoringu jako oznaki słabości finansowej przedsiębiorstwa.

Instrumentem finansowym, działającym w sposób podobny do faktoringu, jest kredyt dyskontowy. Różnica sprowadza się przede wszystkim do tego, że dyskontowane są papiery wartościowe, jakimi są weksle, a nie faktury. Najkorzystniejszą formą wydają się być jednak wzajemne rozliczenia przedsiębiorstw za pomocą weksli, gdyż nie występuj ą w ich przypadku prowizje pobierane przez bank lub firmę faktoringową. Osobną kwestią jest oczywiście, wspomniany opisie kredytów wekslowych, problem doboru kontrahentów, wobec których możliwe jest zastosowanie tej formy rozliczeń.


[1] M. Barowicz, Faktoring – sposób na obrót wierzytelnościami, „Rzeczpospolita”, 03.08.2004 r.

[2] J. Grzywacz, Współpraca przedsiębiorstwa z bankiem, Warszawa 2003, s. 201.

[3] M. Barowicz, Faktoring…, op. cit.

[4] Ibidem.

[5] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 101.

[6] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 103.

[7] Bankowość…, op. cit. , s. 287.