Sytuacja spółek branży „nowa technologia” na GPW w Warszawie

5/5 - (1 vote)

praca dyplomowa z finansów

Sytuacja rynkowa

Poprzednia część rozdziału sugeruje dobrą sytuację finansową przedsiębiorstw z grupy tzw. Nowych Technologii. Ta część rozdziału zajmuje się próbą odpowiedzenia na pytanie, czy rozwój branży i zainteresowania nią przełożył się na jej powodzenia na giełdzie.

Zdaniem analityka Wood & Company, Dariusza Turkiewicza, w upływającym roku można wyodrębnić dwie fazy, jeśli chodzi o sytuację spółek IT na parkiecie.[1]

Pierwsza to silny wzrost ich notowań na początku roku. Fala ta była spowodowana czynnikami zewnętrznymi. Wzięła się z przesadzonych oczekiwań co do możliwości generowania zysków przez firmy IT.

Druga faza to systematyczny, długotrwały spadek notowań. Ta faza, podobnie jak pierwsza, wzięła początek z zachowań na NASDAQ-u.

W USA doszło do bankructw niektórych firm internetowych, które nie mogły pozyskać kapitału, a same nie były w stanie wypracować zysków. O skali efektów, tzn. nagłych wzrostów i spadków, mogą świadczyć liczby dotyczące zainteresowania akcjami spółek Nowych Technologii na GPW. Poniższy wykres (wykres 4.1) obrazuje procentowy udział spółek telekomunikacyjnych i informatycznych w warszawskim obrocie giełdowym. Liczby nie uwzględniają Mediów.

Wykres 4.1

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Biuletynu Miesięcznego GPW – dodatek, Styczeń – Grudzień 2000

Jak widać, udział procentowy w obrotach całej giełdy jest wysoki i w czerwcu osiągnął poziom bliski 60%. Średnioroczny udział tych spółek w obrocie giełdowym wynosi ponad 43 %, co przy średniorocznej kapitalizacji tych spółek na poziomie 37,5 % całej giełdy, oznacza ponadprzeciętne zainteresowanie tymi walorami.[2]

Największy wpływ na popularność całej branży miał Elektrim, którego akcjami obracano najczęściej (tabela 4.6).

Tabela 4.6 Udział spółek w obrotach na GPW w Warszawie w 2000 roku

Spółka – Udział w obrotach w 2000 (%)

ELEKTRIM – 16,1

TPSA – 9,5

PKNORLEN – 8,7

OPTIMUS – 8,6

PROKOM – 6,0

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Biuletynu Miesięcznego GPW – dodatek, Styczeń – Grudzień 2000

W grupie 15 spółek o największych obrotach, znajduje się 8 spółek Technologii Innowacyjnych. Tabela 4.6 przedstawia pierwsze pięć spółek. Pierwsze dwie to spółki telekomunikacyjne, a 4 i 5 to spółki informatyczne. Tabela 4.6 w dobitny sposób ukazuje jak ważną branżą były NT w 2000 roku.

Drugą, po udziale w obrotach, wielkością charakteryzującą pozycję branży spółek NT na giełdzie może być stopa zwrotu z akcji. Najogólniej, stopę zwrotu ze spółek informatycznych, medialnych i telekomunikacyjnych, zobrazować może stopa wzrostu indeksu TechWig, który odzwierciedla ceny akcji spółek wszystkich z omawianych gałęzi gospodarki. Dane zawarte są w tabeli 4.7.

Tabela 4.7 Stopa zwrotu z głównych indeksów GPW w Warszawie

Indeks
Stopa zwrotu (%)
Liczba spółek

WIG20
1,5
20

WIG
-1,3
121

TECHWIG
45,7
16

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Biuletynu Miesięcznego GPW – dodatek, Styczeń – Grudzień 2000

Rok 2000 na GPW w Warszawie, jak wskazuje WIG, był rokiem – ogólnie rzecz ujmując – rokiem stagnacji. Ujemna stopa zwrotu WIG-u wskazuje na minimalny statystyczny spadek cen akcji. Jednak spółki Technologii Innowacyjnych przyniosły zysk i to na bardzo wysokim poziomie – średnio 45,7 %. W tym roku ceny tych akcji bardzo wzrosły i mogły zadowolić inwestorów. Dzięki temu wzrostowi sektor NT nazywany był w 2000 roku lokomotywą polskiej gospodarki.

W grupie 20 najbardziej rentownych inwestycji na GPW znalazły się akcje: 2 spółek medialnych, 3 informatycznych oraz 1 telekomunikacyjnej. W tabeli 4.8 znajdują się akcje sześciu spółek, które okazały się być najbardziej opłacalnymi w 2000 roku.

Tabela 4.8 Akcje o największej stopie zwrotu

Spółka Stopa zwrotu w 2000 (%)
NOVITA 217,5
SZEPTEL 211,8
7BULLS 162,9
CHEMISKOR 150,9
MANOMETRY 131,1
IGROUP 129,4

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Biuletynu Miesięcznego GPW – dodatek, Styczeń – Grudzień 2000

Branża NT odniosła w 2000 roku duże sukcesy, jeśli chodzi o: wzrost wielkości (np. poprzez wzrost aktywów spółek), skalę przychodów oraz atrakcyjność walorów. Warunki do dalszego rozwoju były sprzyjające. Pomimo tego nie dokonano tego czego można było dokonać. Zdaniem Osucha, zimowo-wiosenny wzrost popularności firm informatycznych nie został w pełni wykorzystany przez nowych emitentów. W okresie hossy na giełdzie nie pojawił się żaden nowy przedstawiciel branży. Jedynie dwie spółki – ComArch i Ster-Projekt – zmieniły rynek notowań na podstawowy. Pod względem liczby debiutów rok 2000 był zły. Na GPW pojawiły się jedynie walory trzech nowych spółek: Macro-Softu (przenosiny z CeTO), Netii i Talexu. [3] [4]

Jeśli chodzi o inwestycje istniejących już na giełdzie spółek, sytuacja wygląda lepiej. Inwestycje osiągnęły wysoki poziom. Głównym kierunkiem napływu inwestycji były przedsięwzięcia związane z Internetem, które to nie przynoszą jeszcze oczekiwanych zysków. To „odbiło” się na umniejszonych zyskach pod koniec roku. Analitycy uważają, że inwestycje były, mimo wszystko, nie do końca dobrze zaplanowane. Zdaniem Katarzyny Perzak (analityk DM BIG BG) inwestycje były czynione na początku roku, gdy notowania firm IT były wysokie, a fala spadków dopiero miała nadejść.[5]

To spowodowało, że pod koniec roku firmy teleinformatyczne zorientowały się, że sytuacja może być ciężka i nie wszystkie inwestycje były rozsądnie przeprowadzone.


[1] Por. Osuch W., Rok problemów, TELEINFO nr 51-52/2000, 18 grudnia 2000 r.

[2] Obliczenia własne dokonane na podstawie danych z Biuletynu Miesięcznego GPW, Styczeń/Grudzień 2000

[3] Por. Peplak T., Branża komputerowa nabiera tempa, Home&Market, nr 9 /2000 str. 60-64

[4] Osuch W., Rok problemów, TELEINFO nr 51-52/2000, 18 grudnia 2000 r.

[5] Ibidem.

Spółki gałęzi „media”

5/5 - (1 vote)

Ostatnią branżą, której przedsiębiorstwa wchodzą w skład tzw. branży Nowych Technologii, są Media. Na rynku podstawowym tę branżę reprezentują: Agora, AMS, INTERIA.PL. Rynek równoległy tworzą: 4Media (Chemiskór), Muza, Poligrafia oraz Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych im. E. Romera.

Rynek podstawowy

Największą spółką na tym rynku jest Agora S.A.. Jest to grupa kapitałowa, w skład której wchodzi kilkanaście firm, których obszar działalności obejmuje wydawanie dziennika Gazeta Wyborcza, nadawanie programów radiowych i telewizyjnych oraz produkcję filmów. Na koniec 1999 roku w skład grupy kapitałowej Agory wchodziło 16 podmiotów (12 z nich należy do tzw. „grupy radiowej”), z których 11 podmiotów było spółkami zależnymi, natomiast pozostałe 5 stowarzyszonymi. Działalnością podstawową Agory, jednocześnie generującą największą część przychodów spółki (około 97%), jest wydawanie i drukowanie Gazety Wyborczej.[1]

Kolejna spółka medialna to poznański AMS S.A.. Jest to firma zajmująca się reklamą. Uważana jest za potentata na rynku reklamy zewnętrznej – tzw. reklamy outdoor. Głównym udziałowcem jest BB Investment Sp. z o.o., która posiada 37% akcji. Oferta podstawowa to tworzenie reklam oraz dbanie o proces jej ekspozycji (billboardy, przystanki komunikacji miejskiej itp.).

Kolejną spółką jest INTERIA.PL, która jest spółką zależną od ComArchu, który znajduje się w posiadaniu połowy akcji oraz w mniejszym stopniu od grupy RMF FM. Prace mające na celu stworzenie portalu internetowego rozpoczęły się w czerwcu 1999 r. z inicjatywy ComArch S.A. INTERIA.PL jest jednym z trzech największych portali w Polsce i oprócz serwisu informacyjnego oferuje serwis bezpłatnych kont poczty elektronicznej oraz serwis świątecznych kartek elektronicznych.[2]

Od momentu pojawienia się INTERIA.PL w sieci, liczba zarejestrowanych kont oraz wyświetleń stron systematycznie rosła. W grudniu 2000 roku akcje INTERIA.PL zostały dopuszczone do publicznego obrotu i w wyniku pierwszej subskrypcji publicznej, 2 lutego 2001 r., akcje INTERIA.PL zaczęły być notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.[3]

Rynek równoległy 

Łódzka spółka 4Media (wcześniej Chemiskór) zaniechała dotychczasowej działalności (produkcja skór miękkich, farb i środków chemicznych dla przemysłu garbarskiego) i rozpoczęła działalność wydawniczą, poligraficzną, radiowo-telewizyjną oraz w Internecie. Firma zajmuje się publikacją darmowych lokalnych gazet oraz udostępnianiem usług internetowych dla firm. Spółka 4MEDIA S.A. rozpoczęła inwestycje na rynku medialnym w połowie 2000 roku. Jej działalność oparta jest na kilku filarach – prasa bezpłatna, prasa lokalna, prasa ogólnopolska, regionalne rozgłośnie radiowe i sieć drukarni. Jest także ważnym partnerem dla reklamodawców, oferując im możliwość zamieszczania reklam sieciowych w nośnikach mających najwięcej odbiorców.

Wydawnictwo MUZA S.A. działa na rynku wydawniczym od 1991 roku (na GPW notowana jest od 1998 roku). Oprócz działalności wydawniczej (opracowuje własne książki i projekty wydawnicze) prowadzi własny Klub Czytelników i księgarnię internetową, bierze udział w krajowych i międzynarodowych targach książki, współpracuje z najlepszymi wydawnictwami zagranicznymi (wydaje książki w oparciu o licencję). Profil wydawniczy obejmuje: albumy, atlasy, encyklopedie, leksykony, poradniki, słowniki, książki dla dzieci i młodzieży, literaturę piękna, przewodniki turystyczne, książki prawnicze oraz książki edukacyjne. W skład wydawnictwa MUZA SA wchodzą: Warszawskie Wydawnictwo Literackie oraz Sport i Turystyka.

W skład grupy kapitałowej MUZA S.A. wchodzą następujące podmioty: Muza Marketing Sp. z o.o. – prowadzi obsługę Klubu Czytelników i usługi mailingowe, Muza Szkolna Sp. z o.o. – wydaje podręczniki szkolne. Euromedia TV Sp. z o.o. – przedmiotem działalności jest produkcja filmów i programów telewizyjnych dla TVP, RTL 7, Polsatu oraz Polska Dystrybucja Książki S.A., której przedmiotem działalności jest prowadzenie handlu hurtowego i detalicznego książek i innych nośników.

Kielecka Poligrafia S.A. za misję przyjęła sobie poznanie i zaspokojenie potrzeb klienta poprzez stworzenie profesjonalnej struktury z parkiem maszynowym gwarantującym najwyższą jakość produkcji i kompleksową obsługę klienta. Całość [4] procesu produkcji, począwszy od odbioru danych, projekt, poprzez druk, obróbkę introligatorską, kompletację i dystrybucję wyrobu gotowego realizowana jest w jednym miejscu. Prowadzona działalność wydawnicza ogranicza się jedynie do wydawania pozycji zleconych. Pakiet większościowy akcji należy do Baring Central European Fund LP, który posiada 75% akcji i głosów.

Kolejna spółka wydawnicza to Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych im. E. Romera Warszawa-Wrocław. Spółka ta powstała poprzez przekazania jej w odpłatne użytkowanie mienia prywatyzowanego Państwowego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych. PPWK jest niekwestionowanym liderem na krajowym rynku publikacji kartograficznych (ponad 50% udziału). Szczególne miejsce w portfelu towarowym firmy zajmuje oferta szkolna (oferta atlasów szkolnych i map ściennych)[5].

Poza materiałami edukacyjnymi w ofercie znajdują się także produkty kierowane do: turystów (przewodniki turystyczne i mapy krajoznawcze) i kierowców (mapy samochodowe i plany miast). PPWK przywiązuje dużą uwagę do jakości dystrybucji: 60 Hurtowni Patronackich oraz 56 Stoisk Firmowych w wybranych księgarniach na terenie całego kraju. Spółka oferuje także wolną powierzchnię swoich publikacji reklamodawcom oraz prowadzi na szeroką skalę współpracę z wydawcami multimedialnymi w celu opracowania pozycji kartograficznych na płytach CD.

[kolejny fragment tej dobrze napisanej pracy dyplomowej za miesiąc]


[1] Dziennik ten jest obecnie niekwestionowanym, pod względem ilości sprzedawanych egzemplarzy, liderem krajowego rynku czasopism. Szacuje się, że Gazeta Wyborcza skupia około 40% krajowych czytelników oraz posiada 60% udziału w rynku ogłoszeń prasowych

[2] W pierwszej postaci witryna Interia.pl zawierała 6 serwisów tematycznych: Wiadomości, Biznes
i Ekonomia, Motoryzacja, Kobieta, Turystyka oraz Rozrywka, a także obszerny Katalog Polskich Zasobów Internetu.

[3] INTERIA.PL nie zostanie uwzględniona w naszych badaniach, właśnie ze względu na to, że jej akcje pojawiły się w publicznym obrocie dopiero pod koniec 2000 roku. Nie zostały opublikowane wcześniejsze sprawozdania finansowe.

[4] Warszawskie Wydawnictwo Literackie przygotowuje bestsellery literatury światowej, polską literaturę piękną, eseistykę, poezję i słowniki; Sport i Turystyka opracowuje: literaturę o tematyce turystycznej, krajoznawczej, przewodniki po makroregionach Polski, informatory turystyczne o Polsce, albumy i atlasy, internetowy serwis turystyczny.

[5] W ofercie edukacyjnej znajdują się m. in.: atlasy i mapy ścienne ogólne – geograficzne, historyczne, administracyjne oraz krajoznawcze; atlasy szkolne dla szkół podstawowych i średnich; mapy plastyczne; książki popularnonaukowe, podręczniki akademickie do nauki geodezji i kartografii.

Strategia kosztowa

5/5 - (3 votes)

Strategie nazywane kosztowymi ukierunkowują wszystkie działania przedsiębiorstwa na jedne główny cel, jakim jest minimalizacja kosztów całkowitych. Strategie kosztowe opierają się na założeniu, że najlepszą pozycję konkurencyjną uzyskują te firmy, które mają najniższe koszty. Zdolność przedsiębiorstwa do minimalizacji kosztów daje mu przewagę nad konkurentami. Najwyższą marżę uzyskują te firmy, które produkują najtaniej. Z kolei wysoka marża zapewnia przedsiębiorstwu środki możliwe do wykorzystania w realizacji inwestycji a tym samym przedsiębiorstwo umacnia swoją pozycję.

Ze strategią minimalizacji kosztów wiąże się tzw. efekt doświadczenia, mówiący o tym, “że całkowity koszt jednostkowy produktu zmniejsza się o stały procent każdorazowo, gdy skumulowana wartość produkcji się podwaja”. Efekt doświadczenia jest konsekwencją następujących zjawisk:

  • ekonomika skali – w miarę zwiększania skali produkcji następuje rozłożenie na większą liczbę wyrobów kosztów stałych w wyniku czego koszt jednostkowy spada,
  • efekt specjalizacji – koncentrując się na jednym rodzaju działalności rośnie wydajność pracy w wyniku czego koszty robocizny na jednostkę produkcji ulegają zmniejszeniu,
  • efekt innowacji oraz substytucji kapitału i pracy – wprowadzenie nowych technologii produkcji.

Powyższe zjawiska można rozbić na bardziej szczegółowe czynniki:

  • wyniki uczenia się poszczególnych pracowników i grup,
  • poprawa struktury organizacyjnej i struktury produkcji,
  • wprowadzenie systemu informacyjnego dla zarządu,
  • zbudowanie bardziej efektywnego planowania,
  • prowadzenie bardziej skutecznej kontroli,
  • wdrożenie celowych poczynań służących sterowaniu firmą,
  • poprawa metod pracy,
  • poprawa koordynacji przebiegu pracy,
  • wprowadzenie bardziej wydajnego działu utrzymania ruchu,
  • wprowadzenie bardziej efektywnego składowania,
  • ulepszenie produktów,
  • wyższa wydajność pracowników dzięki systematycznemu uczeniu się na stanowisku pracy i dzięki powtarzalności czynności,
  • bardziej oszczędne wykorzystanie materiałów,
  • mniejsza ilość braków produkcyjnych,
  • lepsze nadzorowanie prac,
  • mniej prac związanych z poprawianiem braków produkcyjnych,
  • nowsze procesy produkcyjne,
  • mniejsze zużycie energii,
  • ulepszone metody produkcyjne,
  • bardziej intensywne studia dotyczące produkcji przemysłowej,
  • wprowadzenie nowych metod technologicznych do produkcji,
  • celowe opracowanie nowych rozwiązań konstrukcyjnych dla produktów,
  • zmniejszenie udziału drogich części w produktach,
  • eliminacja niepotrzebnych części w produktach na podstawie analizy produkcji,
  • standaryzacja produktów,
  • zmniejszenie ilości zmian w produktach,
  • zwiększenie powtarzalności w produkcji i w sprzedaży,
  • korzystniejsze ustalenie liczebności partii wyrobów,
  • lepsze wyposażenie w narzędzia i maszyny,
  • lepsze wykorzystanie maszyn,
  • lepsze wykorzystanie lokalowe przedsiębiorstwa.

Tak więc na kształt krzywej doświadczenia wpływ mają rozmaite czynniki. Poszczególne elementy trzeba starannie badać i wykorzystywać. W praktyce często trudno oddzielić poszczególne przyczyny kształtujące krzywą doświadczeń, ale nie ma wątpliwości co do tego, że na jej podstawie można obniżyć koszty w przedsiębiorstwie.

W firmach istnieją zazwyczaj znaczne możliwości redukcji kosztów. Dzięki świadomej kontroli kosztów można z tych możliwości skorzystać, aby zmniejszyć koszty stałe i zmienne co pozwoli zwiększyć konkurencyjność firmy. Skutki krzywej doświadczenia nie przychodzą same. Kadra kierownicza musi stale pracować nad tym, aby ze wzrostem produkcji dokonywać ulepszeń, starając się w ten sposób obniżyć koszty we wszystkich wydziałach przedsiębiorstwa.

Dla wielu firm działających na wielkim, masowym rynku strategia minimalizacji kosztów stała się podstawą przetrwania i sukcesu.

Fundusze wysokiego ryzyka – Venture Capital

5/5 - (1 vote)

Fundusze Yenture Capital (VC, czyt.: wenczer kapital) są to wyspecjalizowane firmy, często powiązane z bankami i innymi instytucjami finansowymi, zajmujące się inwestowaniem w przedsięwzięcia obarczone wysokim ryzykiem, ale zarazem umożliwiające osiągnięcie wysokiej stopy zwrotu z zainwestowanych środków[1].

Przedmiotem zainteresowania funduszy venture capital są przedsięwzięcia innowacyjne i firmy o dużym potencjale wzrostu. Specjalizują się one w inwestowaniu w małe i średnie przedsiębiorstwa, które dzięki takiemu wsparciu mogą rozwinąć i zwiększyć swoją działalność, a w konsekwencji poprawić wyniki finansowe. Fundusze udostępniają kapitały, stając się w zamian współwłaścicielem firmy. Środki funduszy venture capital inwestowane są na pewien czas. Z reguły wynosi on od 3 do 7 lat, stąd jest to kapitał długoterminowy. Oprócz środków pieniężnych, inwestorzy venture capital wnoszą do firmy bogate doświadczenie oraz rozległe kontakty w biznesie i instytucjach finansowych, które również są bardzo istotne.

Należy pamiętać tu o tym, że osoba, która doskonale radziła sobie w zarządzaniu małą firmą zatrudniającą kilkunastu pracowników, nie zawsze poradzi sobie np. w kierowaniu firmą zatrudniającą 200 pracowników i posiadającą rozbudowaną sieć dystrybucji. Gdy wartość firmy wzrośnie do zakładanego przez fundusz poziomu, odsprzedaje on posiadane udziały wprowadzając akcje firmy na giełdę, znajdując inwestora branżowego lub też odsprzedając posiadane udziały pozostałym właścicielom – w zależności od tego, która z tych form przyniesie mu największy zysk. Zatem venture capital można zdefiniować jako „kapitał własny wnoszony na ograniczony okres przez inwestorów zewnętrznych do małych i średnich przedsiębiorstw dysponujących innowacyjnym produktem, metodą produkcji bądź usługą, które nie zostały jeszcze zweryfikowane przez rynek, a więc stwarzaj ą wysokie ryzyko niepowodzenia inwestycji, ale jednocześnie w przypadku sukcesu przedsięwzięcia, wspomaganego w zarządzaniu przez inwestora, zapewniają znaczący przyrost wartości zainwestowanego kapitału, który jest realizowany przez sprzedaż udziałów”[2].

Warto jest także odróżnić pojęcia venture capital iprivate equity (PE, czyt.: prajwet ekłiti). Określenia te często stosowane są zamiennie, co nie do końca jest prawdą. Private equity jest to kapitał prywatnych inwestorów, pochodzący zarówno od wielkich instytucji finansowych, jak i od osób prywatnych, przeznaczony na inwestycje[3].

Ogólnie mianem tym określa się inwestycje na rynku kapitałowym, dokonywane w celu osiągnięcia średnio- i długoterminowych zysków z przyrostu wartości kapitału. Fundusze PE mogą być wykorzystywane na rozwój nowych produktów i technologii, przejmowanie spółek, czy też poprawę i wzmocnienie bilansu spółki. Yenture capital są natomiast jedną z odmian funduszy private equity – jest to kapitał finansujący przedsięwzięcia we wczesnej fazie funkcjonowania lub ekspansji.

Korzystanie z VC nie jest obciążone spłatami odsetek. Fundusze VC, poprzez obj ęcie udziałów lub akcji prywatnych lub prywatyzowanych firm, dzielą wraz z przedsiębiorstwami ryzyko związane z działalnością gospodarczą, nie oczekując z tego tytułu dodatkowych gwarancji lub zabezpieczeń[4].

Fundusze zainteresowane są wzrostem wartości firmy, zatem ich interes jest zbieżny z interesem dotychczasowych właścicieli. Realizują one politykę zatrzymywania zysków w przedsiębiorstwie, co umożliwia szybszy przyrost wartości firmy. Oznacza to brak presji na realizację bieżących zysków, np. w formie dywidendy. Jednocześnie jednak przedsiębiorca rozpoczynający współpracę z VC musi liczyć się z częściową utratą kontroli nad swoją firmą. Angażując się w przedsiębiorstwa, fundusze venture capital nabywają od kilkunastu procent akcji/udziałów spółki, do ich kontrolnego pakietu, najczęściej w drodze nowych emisji. Inaczej niż inwestorzy branżowi, inwestorzy VC nie mają skłonności do przejmowania stanowisk kierowniczych w spółkach, ale nawet przy mniejszościowych udziałach nie są inwestorami pasywnymi. Zajmują miejsca w radach nadzorczych, monitorują wyniki spółki i ich zgodność z przyjętymi planami[5].

Myśl o podzieleniu się zyskami, władzą, a przede wszystkim odpowiedzialnością za losy firmy, bywa czasami trudna. Istotną barierę stanowi to w szczególności w przypadku osób starszych, które przez lata budowały swoje firmy. Taka reakcja wydaje się być naturalna dla każdego założyciela firmy. Podczas negocjacji poprzedzających inwestycję istnieje jednak możliwość szczegółowego omówienia tych spraw i być może warto jest sprawdzić, czy istnieje wariant współpracy, który zabezpieczałby interesy obu ze stron – wraz ze sferą bieżącego zarządzania firmą włącznie. Np. Podlaski Fundusz Kapitałowy[6], jako jeden z wymogów stawianych przedsiębiorcom starającym się o dofinansowanie, stawia posiadanie minimum 51% kapitału, do tego pochodzenia krajowego[7]. Oznacza to, że kontrolny pakiet udziałów firmy pozostaje w rękach dotychczasowych właścicieli.

Istotnym ograniczeniem jest także dolny, a czasami także górny, pułap realizowanej inwestycji. Z reguły minimalny poziom finansowania, którym zainteresowane są fundusze venture capital, kształtuje się na poziomie 500 tys. – 1 mln PLN. Może to być istotną barierą dla firm, które – przynajmniej w początkowej fazie swojej działalności – nie potrzebują tak dużych środków. W tej sytuacji powinny one zainteresować się ofertą funduszy pożyczkowych, o których będzie mowa w dalszej części pracy. Należy jednak nadmienić, że istnieją fundusze VC, w których minimalne pułapy inwestycji określone są relatywnie nisko. Jedną z możliwości znalezienia funduszu VC, w zależności od minimalnej kwoty inwestycji oraz segmentu rynku, na którym działa, jest strona internetowa Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych[8].

Umożliwia to zamieszczona tam wyszukiwarka, która wskazuje dane teleadresowe odpowiednich funduszy venture capital w zależności od kwoty inwestycji. Np. dla inwestycji na poziomie min. 200 tys. PLN wskazała ona 3 działające w Polsce fundusze VC. Dodatkowo Podlaski Fundusz Kapitałowy, o którym była już wcześniej mowa, a który nie został zamieszczony w opisywanej bazie, w grudniu 2002 roku zainwestował kwotę 150 000 PLN w firmę TARGET POLSKA Sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku[9]. Oznacza to, że istnieją możliwości współpracy z funduszami venture capital, które nie powodują całkowitej utraty kontroli nad firmą przez dotychczasowych właścicieli, a jednocześnie nie wymagaj ą absorpcji przez firmę dużych ilości środków.

Aby firma mogła skorzystać z pomocy funduszu VC, z reguły musi ona spełnić szereg wysokich wymagań, a sam proces rozpatrywania wniosku zajmuje kilka miesięcy, a czasami nawet rok. Informację o wstępnym zaakceptowaniu lub odrzuceniu projektu można jednak otrzymać już po paru tygodniach od złożenia projektu[10].

Sama procedura pozyskiwania kapitału – według informacji opublikowanych przez dziennik „Rzeczpospolita”[11] – na ogół wygląda podobnie:

  • pracownik funduszu zgłasza się do firmy i przeprowadza wstępną rozmowę z jej zarządem, uzyskuje podstawowe informacje o firmie (wyniki finansowe, sprzedaż, dystrybucja, marketing, na co potrzebne będą pieniądze z funduszu),
  • firma wypełnia kartę podstawowych informacji o działalności, danych finansowych i marketingowych,
  • analityk funduszu spotyka się z zarządem firmy, dokonuje wstępnej analizy dokumentów firmy, w tym jej wyników finansowych,
  • fundusz i firma podpisują list intencyjny w sprawie wspólnej inwestycji,
  • firma dostarcza funduszowi biznes plan (w tym opis projektu inwestycji oraz szczegółową prognozę jego realizacji),
  • fundusz zgłasza wniosek do komitetu inwestycyjnego w sprawie zaangażowania się w konkretną firmę,
  • fundusz i firma negocjują szczegółowe warunki inwestycji, czyli wysokość finansowego zaangażowania funduszu w firmę oraz wielkość nabywanych w niej udziałów,
  • fundusz przelewa pieniądze na konto firmy.

Informacje zamieszczone na stronie internetowej Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych (PSIK) opisują jednak tę procedurę nieco inaczej. Wg PSIK podstawą rozpoczęcia rozmów z potencjalnym inwestorem VC jest przesłany mu opis firmy i przedsięwzięcia. Zaznacza się, że powinien to być biznes plan, chociaż niektóre fundusze gotowe są rozpatrzyć prostsze dokumenty, inne zaś wymagają dodatkowych projekcji finansowych, modelu biznesu itd[12]

Jeśli propozycja przejdzie przez wstępne etapy analizy, inwestor VC prosi o dalsze informacje, po czym następuje spotkanie przedstawicieli funduszu i zarządu spółki. Jeśli projekt zostanie wstępnie zaakceptowany, rozpoczyna się jego wspólne dopracowywanie. Zawiera one pogłębione badanie firmy przez inwestora (zwane due dilligence, czyt.: dju dilidżens), które obejmuje m.in. procesy zarządzania firmą, pogłębioną analizę finansową i prawną oraz audyt księgowy, a czasem także analizy dotyczące technologii lub ochrony środowiska. Jeżeli fundusz uznał, że może zaangażować się w finansowanie danej firmy i ustalono wspólną wersję planów jej rozwoju, następuje faza negocjacji warunków inwestycji.

W szczególności chodzi tu o określenie udziałów obu stron, ich praw i obowiązków, reprezentacji w radzie nadzorczej, zasad ewentualnego systemu opcji menedżerskich (czyli możliwości wykupu w przyszłości udziałów funduszu przez kadrę zarządzającą przedsiębiorstwem) oraz – co bywa najtrudniejsze – ceny, za jaką inwestor nabywa określony udział w spółce. Zwykle jednak negocjacje te toczą się równolegle do analizy szczegółowej (due dilligence), a zarys głównych warunków oraz oczekiwana cena transakcji zawarte są w umowie między stronami już na wczesnym etapie jej przeprowadzania[13]. Po podpisaniu umowy fundusz dokonuje przelewu środków na konto firmy.
Należy także wspomnieć, że schemat pozyskania kapitału VC, opisany w zarysach w publikacji zamieszczonej na stronie internetowej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości[14], różni się z kolei od obu wymienionych wcześniej.

Przedstawione przykłady wskazują na to, że nie istnieje jeden, uniwersalny schemat współpracy z funduszami VC. W opinii autora tej pracy, podstawowa różnica tkwi w poziomie zabezpieczenia praw autorskich do innowacyjnego rozwiązania, mającego być przedmiotem finansowania, oraz poziomie ponoszonych przez firmę kosztów. Np. w schemacie opisanym przez dziennik „Rzeczpospolita” podpisanie odpowiedniej umowy intencyjnej następuje przed sporządzeniem przez firmę profesjonalnego biznes planu i przekazaniem go funduszowi. W sytuacji, w której dany pomysł nie został jeszcze opatentowany (lub też opatentowanie go jest kosztowne, czasochłonne albo wręcz niemożliwe), pozwala to firmie zabezpieczyć się przed wykorzystaniem przez fundusz poufnych informacji niezgodnie z intencją, która była podstawą ich przekazania. Jednocześnie odsuwa to moment poniesienia przez firmę nakładów – do czasu wstępnego zaakceptowania projektu przez fundusz.

Czasami ma to istotne znaczenie, gdyż przygotowanie profesjonalnego biznes planu najczęściej wymaga pomocy konsultantów, co generuje określone koszty. Z drugiej jednak strony, to przede wszystkim firmie zależy na tym, aby pozyskać inwestora, więc powinna ona odpowiednio o niego zabiegać. Wariant opisany przez dziennik „Rzeczpospolita” opisuje m.in. wizyty pracowników funduszu w firmie, następnie wizyty analityków w firmie itd. Wizyty te oczywiście będą niezbędne dla właściwej oceny kadry kierowniczej i procesów zachodzących w przedsiębiorstwie, ale – przynajmniej we wczesnym stadium współpracy – właściwą wydaje się być raczej wizyta przedstawiciela firmy w siedzibie funduszu. Wraz z kompletem dokumentów finansowych dotyczących firmy i przynajmniej ogólnym opisem przedsięwzięcia, na które firma zamierza pozyskać finansowanie.

Należy pamiętać o tym, że firm ubiegających się o finansowanie jest bardzo wiele. W literaturze występuje przykład jednego z funduszy VC, który ze stu firm, które złożyły już biznes plany, ponad połowę odrzucił już po pierwszej lekturze, a następne 25 po dalszych kilku godzinach krytycznego badania. Kolejne 10 firm nie sprostało pogłębionej analizie, a tylko kilka przeszło szczęśliwie przez negocjacje dotyczące warunków umowy i zakończyło się inwestycją. Wydaje się, że w tej sytuacji pozycja negocjacyjna przedsiębiorstwa jest raczej słaba. Wpływa na to także małą wielkość rynku funduszy VC w Polsce – wg badań opublikowanych przez European Private Equity and Yenture Capital Association (EVCA)[15], w 2002 r. fundusze PE/VC zainwestowały w Polsce ok. 529 mln PLN, z czego na firmy mające siedzibę w Polsce przypadało 422 mln PLN, a na zagraniczne firmy zarządzające funduszami 107 mln PLN. Fundusze działające w Polsce zainwestowały w 86 spółek, z czego 74 to inwestycje na rynku polskim. Średnia wartość pojedynczej inwestycji w tej grupie wyniosła 5,3 mln PLN. Poza kwotą 107 mln PLN, brak jest szczegółowych danych na temat ilości inwestycji dokonanych przez zagraniczne fundusze PE/VC w Polsce. Odnosząc jednak tę kwotę do rozmiarów działalności dokonanej przez fundusze mające siedzibę w Polsce, w przybliżeniu można stwierdzić, że całkowita ilość projektów wspartych przez fundusze PE/VC w 2002 r. wyniosła ok. 100[16].

Potwierdzają to również informacje przekazane na wykładzie prof. Jacka Grzywacza[17] (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie) – w 2002 r. fundusze VC zainwestowały w Polsce zaledwie w ok. 30 projektów (na liczbę 100 projektów składają się zarówno inwestycje funduszy VC, jak i funduszy PE, nie będących funduszami VC). Tak mała ilość dokonanych inwestycji rodzi uzasadnione pytania o praktyczną możliwość pozyskania tego typu finansowania. Ze względu na duży potencjał rozwojowy tego rynku oraz perspektywy, związane z integracją Polski w ramach struktur UE, celowe wydaje się jednak śledzenie zachodzących na nim zmian. Dla porównania: w 2002 r. w Unii Europejskiej (w ówczesnych jej granicach) fundusze PE/VC zainwestowały w ok. 8250 firm[18], z czego w samych tylko Niemczech w 1556 firm[19]. Perspektywy rozwoju tego rynku, przynajmniej teoretycznie, są więc znaczące.

Oczywiście można i warto jest prowadzić równoległe rozmowy z kilkoma funduszami. Należy także pamiętać o tym, że fundusze venture capital o ugruntowanej pozycji rynkowej posiadają odpowiednie procedury regulujące posługiwanie się informacją poufną. Standardowym dokumentem podpisywanym przed ujawnieniem tajemnic dotyczących projektu inwestycyjnego jest umowa o zachowaniu poufności[20]. Fundusze VC, ponieważ działają na rynku w perspektywie długofalowej, wykazują odpowiednią dbałość o swoją reputację. Z drugiej strony, jeżeli projekt może być łatwo skradziony, skopiowany i zrealizowany przez kogoś innego, to dla funduszu VC może on być niewiele wart, gdyż oznacza to, że bariery wejścia na dany rynek są bardzo niskie, a to źle wróży zyskowności przedsięwzięcia[21].

Niezależnie jednak od schematu prowadzenia rozmów, kluczowe znaczenie dla podjęcia decyzji o finansowym zaangażowaniu się funduszu VC będzie miał biznes plan i prezentacja firmy[22] [23].

Strategiczny inwestor musi poznać historię firmy, właścicieli, produkty i pozycję firmy na rynku, a także konkurencję, dotychczasowe wyniki finansowe, strategię rozwoju i potrzeby finansowe. Bardzo ważnym na tym etapie elementem jest przekonanie funduszu, że właściciele i kadra zarządzająca przedsiębiorstwem będą w stanie zrealizować planowane przedsięwzięcie. Nie ma jednego, uniwersalnego wzorca przygotowania biznes planu. Sytuacja każdego przedsiębiorcy jest inna, przydatne wskazówki dotyczące pisania biznes planów znaleźć można jednak w wielu publikacjach oraz na stronach internetowych . Szczegółowy opis inwestycji i sposobów jej realizacji powinien być uzupełniony dodatkowymi dokumentami, takimi jak bilanse i rachunki zysków i strat (za okres ostatnich kilku lat w przedsiębiorstwach już istniejących, a przewidywane w firmach nowo utworzonych), informacje o sytuacji finansowej przedsiębiorstwa (kapitał własny, rezerwy, zaciągnięte zobowiązania) oraz plany i analizy dotyczące rozwoju firmy na tle branży[24].


[1] M. Molo, M. Bielówka, Przegląd dostępnych…, op. cit., s. 46.

[2] J. Więcławski, Yenture capital. Nowy instrument finansowania przedsiębiorstw, Warszawa 1997, s. 17.

[3] A. Kaliszuk, Fundusze Private Equity i Venture Capital [w:] Biuletyn euro info dla małych i średnich firm, 2004, nr 4, s. 4-5

[4] P. Tamowicz, A. Rot, Fundusze venture capital w Polsce, Polska Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości, Warszawa 2002, s. 6

[7] P. Tamowicz, A. Rot, Fundusze…, op. cit., s.17.

[11] G. Ordak, Kasa na biznes, „Rzeczpospolita”, 11.03.2003 r.

[14] P. Tamowicz, A. Rot, Fundusze…, op. cit., s. 10-12.

[16] Biorąc pod uwagę fakt, że Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych nie uwzględniło w swojej internetowej bazie danych Podlaskiego Funduszu Kapitałowego, można założyć, że przytoczona liczba również go nie uwzględnia.

[17] Wykład prof. Jacka Grzywacza, Współpraca przedsiębiorstwa z bankiem, 11.03.2003 r., Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.

[18] P. Tamowicz, Start up, czyli od podstaw, „Puls Biznesu”, 17.05.2004 r., s. 3.

[19] Wykład prof. Jacka Grzywacza, Współpraca…, op. cit.

[20] P. Tamowicz, Pomysł to pieniądz. Chroń go, „Puls Biznesu”, 17.05.2004 r., s. 5.

[21] Ibidem.

[22] A. Kaliszuk, Fundusze Private Equity i Venture Capital [w:] Biuletyn euro info dla małych i średnich firm, kwiecień 2004, s. 5.

[24] A. Kaliszuk, Fundusze…, op. cit.

Sytuacja finansowa „Ruch” Chorzów SA

5/5 - (1 vote)

W porównaniu do zeszłego roku należy odnotować znaczną poprawę sytuacji prawnej i finansowej klubu. Przyczyniło się do tego kilka czynników. Powstanie „Ruch” Chorzów SSA wyjaśniło sytuację prawną klubu, czyniąc z niego podmiot działający na zasadach przyjętych przez spółki prawa handlowego.

W porównaniu do zeszłego roku należy odnotować znaczną poprawę sytuacji prawnej i finansowej klubu. Przyczyniło się do tego kilka czynników:

1. Powstanie „Ruch” Chorzów SSA wyjaśniło sytuację prawną klubu, czyniąc z niego podmiot działający na zasadach przyjętych przez spółki prawa handlowego.

2. Bardzo istotnym elementem działań „Ruchu” Chorzów SSA jest efektywna współpraca pomiędzy klubem a władzami samorządowymi Chorzowa, zarówno Urzędem Miejskim i Urzędem Gminy.

3. Dzięki umiejętnemu zarządzaniu finansami „Ruch” Chorzów SSA osiąga próg rentowności w aspekcie działań bieżących klubu. Dzięki temu klub nie zwiększa swoich zobowiązań wobec wierzycieli i udziałowców.

4. Dodatkowo podjęto rozmowy układowe z wierzycielami na temat redukcji długów.

5. W efekcie wyżej wspomnianych działań K.S. „Ruch” Chorzów SSA ustabilizował swój budżet, co z kolei pozwala na systematyczną, choć drobną, redukcję zobowiązań wobec wierzycieli.

Grono sponsorów i partnerów powiększyło się o następujące firmy: Microsoft, Benq, Gigabyte Technology, ESM Logistics, Minova Ekochem, Carbotech Polonia, Sztygarka, Efferta, Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe, Mitoraj.